10 rocznica / 10th anniversary

(ENG.below) 10 rocznica ślubu.

10 rocznica przygód, zwiedzania świata, nurkowania, wspinaczki. Z tego nie zostało już nic. Coś innego zajęło miejsce: poszukiwania spokoju, dużo czułości, troski, wyrozumiałości, empatii i graniczna elastyczność.

Oczywiście nietrudno nam podzielić czas na „sprzed choroby“ i „po diagnozie“, idealizując ten pierwszy, na którym, jeśli byłby obrazkiem, stoją dwie roześmiane, zadowolone i szczęśliwe osoby. Na aktualnym obrazku stoimy tam nadal, z tajemniczym uśmiechem Mony Lisy, za którym kryje się krańcowe zmęczenie, wręcz wyczerpanie. Usiłując łapać mikro-szczęścia, opierając się na sobie nawzajem i przyjmując to, co niesie choroba, idziemy do przodu wolnym krokiem, uważnym, już nie tanecznym.

Mój mąż nazywa się czasem „frajerem miłości” – ktoś, kto zniósł tyle upokorzeń w związku musi być frajerem. Nie potrafi mnie „odkochać” za karę, i z tego powodu często bywa cyniczny.

Gdy go poznałam przed laty, był romantyczny. Wiem, że jego zmiana jest konsekwencją moich działań, a także produktem ubocznym mojej choroby.

Jak mawiała moja babcia, serce się kraje. A wdzięczność pozostaje.

10th wedding anniversary.

10th anniversary of adventures, exploring the world, diving, climbing. There is nothing left of it. Something else took the place: seeking peace, a lot of tenderness, care, understanding, empathy and ultimate flexibility.

Of course, it is not difficult to divide the time between „before the disease” and „after diagnosis”, idealizing the first one, on which, if it were a picture, there are two laughing, happy people. On the current picture, we are still standing there, with the mysterious smile of Mona Lisa, behind which lies extreme exhaustion. Trying to catch micro-happiness, relying on each other and accepting what the disease brings, we are moving forward slowly, carefully, not dance-like anymore.

My husband calls himself sometimes a „sucker of love” – because ​​someone who has endured so much humiliation in a relationship must be a sucker. He can not „stop loving me” for punishment, and for this reason he is often cynical.

When I met him years ago, he was romantic. I know that his change is a consequence of my actions and a by-product of my illness.

As my grandmother used to say, heart falls into pieces. But the gratitude prevails.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.