Ciemna strona księżyca / Dark side of the moon

(ENG.below) Witamy depresję. Prawdopodobnie to tzw. depresja post-psychotyczna, czyli zmęczenie mózgu po krótkim epizodzie psychotycznym. Czy ta diagnoza coś zmienia? Nie.

Na własny użytek wprowadziłam systematyzację moich stanów depresyjnych:

  1. Poziom lajcik: Nie potrafię się na nic zdecydować, wszystko wydaje mi się trudne i ponad moje siły.
  2. Poziom brrr: Patrz p.1. plus wydaję się sobie brzydka, gruba i odstręczająca.
  3. Poziom nie ma mnie: Nie mam siły wstać z łóżka i się umyć.
  4. Poziom zombie: Nie mam siły mówić.
  5. Poziom niebezpieczny: Mam samobójcze plany.

Dziś dość szybko osiągnęłam poziom 4 – mojemu mężowi udało się mnie jednak zmobilizować do wspólnej wycieczki; zmobilizowała mnie także nadzieja. Nie wiem czy wiesz, ale wysiłek fizyczny pomaga w depresji; jest jak siła potrząsająca bańką mózgu i zmieniająca nieco układ krążących w nim substancji.

Dziś nie pomogła.

Kiedy postanowiłam wyskoczyć z jadącego samochodu, stwierdziłam, że czas na moją przyjaciółkę Temestę.

Temesta, czyli Lorazepam, to silny lek uspokajający, usypiający i niestety uzależniający. Zdrowy człowiek po zwykłej dawce czuje się jak pijany. Chory – jak ja – zaczyna czuć się normalnie. Temesta łagodzi niepokój, odsuwa myśli samobójcze, a jej nazwa kojarzy mi się z Westą, patronką ogniska domowego. Ze względu na ryzyko uzależnienia staram się po nią sięgać tylko w najcięższych przypadkach. Czasem te przypadki trwają dwa tygodnie. Nigdy jednak nie osiągnęłam poziomu, w którym zaobserwowałabym skutki uboczne. Wprawdzie mój pierwszy psychiatra był zdania, że łatwiej wyleczyć uzależnienie od alkoholu niż Temesty, ja jednak będę trzymać się mojej „Westy”.

Na koniec prośba i apel. Pomyślałam, że może jakiś wątek w temacie choroby psychicznej, chorowania czy opieki interesuje was szczególnie, i chcielibyście o nim poczytać w 2019 roku. Dajcie znać – tu w komentarzach, na facebooku, messengerze. Mogę kontynuować pisanie o tym, co mnie samej wydaje się interesujące, ale równie chętnie porozwijam wątki, które interesują was.

Welcome, depression. Probably the so-called post-psychotic depression, which means brain fatigue after a short psychotic episode. Does this diagnosis change something? No.

For my own use, I introduced the systematization of my depressive states:

  1. Level light: I can not decide on anything, everything seems to be difficult and beyond my reach.
  2. Brrr level: See p.1. plus I seem ugly, fat and repulsive.
  3. The level „I am not here”: I do not have the strength to get out of bed and wash myself.
  4. Zombie level: I have no strength to speak.
  5. Dangerous level: I have suicidal plans.

Today, I first reached level 4 – but my husband managed to mobilize me for a trip together; hope also mobilized me. I do not know if you know, but physical effort helps in depression; it is like a force shaking the bubble of the brain and slightly changing the system of circulating substances.

Today it did not help.

When I decided to jump out of the car on our way back, I decided it was time for my friend Temesta.

Temesta, or Lorazepam, is a strong sedative, and, unfortunately, addictive. A healthy man feels drunk after the usual dose. Sick – like me – starts to feel normal. Temesta relieves anxiety, removes suicidal thoughts, and its name reminds me of Vesta, the patron of the home. Due to the risk of addiction, I try to reach for it only in the most severe cases. Sometimes these cases last two weeks. However, I have never reached a level where I would observe side effects. Although my first psychiatrist was of the opinion that it is easier to cure alcohol addiction than Temesta addiction, I will stick to my „Vesta”.

Finally, a request and an appeal. I thought that maybe some topic in the area of mental illness, being sick or care is especially interesting to you, and you would like to read about it in 2019. Let me know – here in the comments, on facebook, messenger. I can continue writing about what I find interesting, but I’d be equally happy to work on your suggestions.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.