Dobre wróżki / Good fairies

(ENG.below) Och, takie dni lubię.

Każde spotkanie z drugim człowiekiem jest dla mnie istotnym wydarzeniem, a także pewnego rodzaju sprawdzianem pojemności – na słuchanie, mówienie, milczenie, śmianie się, empatyzowanie; wszystko to przed chorobą potrafiłam robić 12h dziennie, niemal codziennie.

Tę niedzielę spędziłam w towarzystwie dwóch pań, mamy i córki; spędziłyśmy razem 5h, a pod koniec byłam zmęczona jedynie fizycznie. Nie wiem, jak to zrobiły te dwie dobre wróżki; wydaje mi się, że potrafiły zachować pewną równowagę między dawaniem a braniem, powierzchownym i głębokim, osobistym i uniwersalnym. Brawo! Jestem ogromnie wdzięczna i jednocześnie radosna, że – przy spełnionych określonych warunkach równowagi – potrafię być w kontakcie dużo dłużej, niż myślałam!

Wydarzyło się coś jeszcze bardziej znaczącego. Dziś rano pomyślałam – i poczułam – że nie dam rady ciągnąć każdego dnia wyboru Z. Jednakże dzień spędzony z dobrymi wróżkami po pierwsze oderwał moją uwagę od „tkwienia“ przy nieprzytomnej Z.myślami, a po drugie, w jakiś zaczarowany sposób dodał mi sił i otrzeźwił: historia Z., choć bardzo podobna do mojej, nie jest mimo wszystko moją. I choć nie mam pojęcia, co się w niej jeszcze wydarzy –

dotychczas wybierałam życie.

Oh, I like days like that.

Each encounter with another human being is an important event for me, as well as a kind of capacity test – for listening, speaking, silence, laughing, empathizing; I could do all of this before the disease for 12 hours a day, almost every day.

I spent this Sunday in the company of two ladies, mother and daughter; we spent 5 hours together, and at the end I was tired only physically. I do not know how the two good fairies did it; it seems to me that they were able to maintain a certain balance between giving and taking, superficial and deep, personal and universal. Bravo! I am extremely grateful and joyous at the same time that – with the balance I have met – I can be in touch much longer than I thought!

Something even more significant happened. This morning I thought – and I felt – that I would not be able to draw Z.’s choice day by day. However, the day spent with good fairies, in the first place, took my attention away from Z.and her story, and secondly, in some enchanted way it gave me strength and claryfied: Z’s story, though very similar to mine, is not mine after all. And although I have no idea what will happen in it –

 

so far I have chosen life.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.