Fale / Waves

(ENG.below) Chcę się zmusić do pisania, nawet jeśli wydaje mi się, że nie mam nic do powiedzenia. Że wszystko, co powiedziałam, padło kilka lat temu, kiedy byłam zdrowa, aktywna, przekonująca i atrakcyjna. Teraz głównie mówię obrazkami albo milczę.

Niewyobrażalne zmęczenie dopadło mnie po ostatnim epizodzie. Zmęczenie niepodobne do wcześniejszych zmęczeń, powodujące, że jestem praktycznie uwięziona w domu, w łóżku, bo zbyt słaba, by chodzić, odwiedzać, spotykać się. To chorobowa prawidłowość; po intensywnych dopaminowych erupcjach i błyskach na synapsach mózg mówi: hola, za dużo, za mocno, za intensywnie…i włącza tryb hamujący. To tak, jakby odcięli ci gwałtownie zasilanie. Czasem towarzyszą temu stany depresyjne. Wypalenie. Ziemia jałowa.

Gdy dziś z dumą przyniosłam psychiatrze tygodniowy wykres nastrojów, w którym dominował “normalny”, pokiwał głową i powiedział: nie obniżamy antypsychotyka, bo chcemy uniknąć efektu “miesiąca miodowego”. Co to za zjawisko? Poczucie cudownego ozdrowienia, po którym, jak zwykle, albo – jak zawsze, przychodzi kolejny epizod.

Nie mogę wyjść z podziwu, że od kilku lat nie udało mi się przyzwyczaić do tego falującego rytmu.

(Image: Nie mów nic – Don’t say a word)

I want to force myself to write, even if it seems to me that I have nothing to say. That everything I said happened several years ago when I was healthy, active, convincing and attractive. Now I mainly speak in images or remain silent.

Unimaginable fatigue caught me after the last episode. Fatigue unlike the previous fatigues, causing me to be practically trapped at home, in bed, because I’m too weak to walk, visit, meet. This is a disease-like regularity; after intense dopamine eruptions and flashes on the synapses, the brain says: ho ho ho, too much, too strong, too intense … and activates the braking mode. It’s like the power cut. Sometimes accompanied by depression states. Burnout. Barren land.

When I proudly brought a weekly mood chart to the psychiatrist, in which „normal” was dominating, he nodded and said: we do not lower the antipsychotic because we want to avoid the „honeymoon” effect. What is this phenomenon? A sense of miraculous healing after which, as usual, or – as always – another episode comes.

I am every day surprised that for several years I have not been able to get used to this wavering rhythm.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.