Gdy śpiewają ptaki / When birds are singing

(ENG.below) Mój psychiatra nalega, bym miała „jakieś życie“ oprócz choroby.

Jak niby miałabym to zrobić?…

Choroba przenika absolutnie każdą dziedzinę mojej egzystencji. Piszę o niej, rysuję ją; ona dyktuje mój nastrój, poziom niepokoju, to, czy mam halucynacje, urojenia; wpływa na marzenia i plany, relacje z innymi, kształtuje moją samoocenę i wiarę (niewiarę) w siebie; zezwala na taki, a nie inny, kontakt z rzeczywistością.

ALE

Zapominam o niej gdy oglądam „Grę o Tron“ (dlatego, jak przypuszczam, oglądam ją w kółko).

Zapominam o niej, gdy pływam w rzece (jest to wyczyn przy temp.wody 6 stopni).

Znika chwilowo gdy jestem na długiej wycieczce (maszeruję i tyle), gdy zmieniam fryzurę (czuję się taka nowa przez moment…), gdy chichram się z przyjaciółką (nabieram dystansu).

Czuję się jak mały partyzant w królestwie Jej Wysokości Schizoafektywnej, wydzierając jej po kawałku ziemi. Zdarza się, że o ten sam teren walczymy wielokrotnie, a władza przechodzi z rąk do rąk.

Jestem mentalną heroiną!

PS. Nie wiedziałam, że o 4:30 śpiewają już ptaki! Mój pies postanowił mnie obudzić o 3:00 nad ranem – i nie mogę zasnąć…Rysuję. Rysuję niepokojące portrety, takie, które zasiewają niespokojne myśli; niedoskonałe, popękane, ponure. Czasem zastanawiam się, jak wyglądałoby moje chorowanie gdybym nie miała tak bogatej wyobraźni.

My psychiatrist insists that I have „some life” apart from the disease.

How should I do it? …

The disease permeates absolutely every area of my existence. I write about her, I draw her; she dictates my mood, the level of anxiety, whether or not I am hallucinating, delusional; it affects dreams and plans, relationships with others, shapes my self-esteem and faith (or lack of faith) in myself.

BUT

I forgot about her when I watch „Game of Thrones” (that is why, I suppose, I watch it over and over again).

I forget about her when I swim in the river (it is a feat at 6 degrees water temperature).

It disappears temporarily when I am on a long trip (I march and that’s all) when I change my hairstyle (I feel so new for a moment …) when I’m giggling with a friend (I’m catching a distance).

I feel like a small guerrilla in the realm of Her Highness Schizoaffective, tearing her a piece of land from time to time. It happens that we fight for the same area many times, and the power goes from hand to hand.

I’m a mental heroine!

PS. I did not know that birds are singing at 4:30! My dog ​​decided to wake me up at 3:00 am – and I can not sleep anymore … I draw. I draw disturbing portraits, those that sow restless thoughts; imperfect, cracked, gloomy. Sometimes I wonder what my illness would look like if I did not have such a rich imagination.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.