gówno wiem / I know shit

(ENG.below) Ach te dni, w których mam jakiś fizyczny problem zdrowotny! Ulga od problemów psychicznych. Magia? Mój doświadczony psychiatra twierdzi, że to powszechne zjawisko; tak, jakby mózg nie potrafił ogarnąć dwóch trudności naraz. W końcu nie jestem urojeniowa, jak w zeszłym tygodniu (wydawało mi się, że ktoś zepsuł nam spłuczkę w toalecie, by doprowadzić mnie do załamania nerwowego), hipomaniakalna (również zeszły tydzień, lawina myśli w tempie Formuły 1), depresyjno-samobójcza (poprzedni weekend), nie mam wysokiego poziomu niepokoju (idą święta…). Jestem fizycznie osłabiona – ale spokojna. Trochę szkoda, że muszę wybierać pomiędzy „boli mnie brzuch” a „moja choroba psychiczna mnie zmiata”, ale – no trudno. Tak się złożyło.

Dziś wieczorem chcę się zmobilizować na spotkanie z aktorami, grającymi w mojej sztuce, żeby zrobić wprowadzenie do tematyki chorób psychicznych i facylitować dyskusję na ten temat. Towarzyszy mi mój kolaż sprzed kilku lat: bądź dobra dla innych, bo gówno wiesz na temat tego, przez co sami przeszli. Nie mam pojęcia, jakie doświadczenia wnosi ze sobą obsada, a bardzo chciałabym je uszanować. Będę więc dzielić się wyłącznie moim bagażem i historią, moimi intencjami stojącymi za tekstem, oraz zachęcać do wszelkich możliwych pytań – bo „lepiej być odważnym niż nieświadomym”. Mam nadzieję, że dołożę do tematu zaburzeń psychicznych trochę jasności. Chcę powiedzieć – spójrzcie na mnie, tworzę mimo choroby, z sukcesem. Wyglądam i zachowuję się przez większość czasu tak, że nigdy byście się nie domyślili, że cierpię na rzadką chorobę schizoafektywną plus borderline. Niech to będzie dla was punktem wyjścia do gry aktorskiej.

Myślę sobie, że pewnie dużo łatwiej byłoby obsadzie zagrać wariatów tak, jak wyobraża sobie ich historia i, jak sądzę, współczesny świat w ogóle. A tu przychodzi pani, która napisała sztukę, która zostanie wystawiona w stolicy pięknego kraju, w całkiem sporym teatrze, której książka ukaże się w przyszłym roku, a właśnie dziś kończy się szósta w 2021 wystawa, w której jej prace biorą udział. Chcę wprowadzić trochę zamętu i niewygody, dysonansu. Zobaczymy, jak mi pójdzie.

„Bądź dobra dla innych, bo gówno wiesz na temat tego, przez co sami przeszli.”

Ah, those days when I have some physical health problem! Relief from mental problems. Magic? My experienced psychiatrist says it’s a common phenomenon; as if the brain can’t grasp two difficulties at once. After all, I’m not delusional, as I was last week (I thought someone had broken our toilet flush to bring me to a nervous breakdown), hypomaniacal (also last week, an avalanche of thoughts at the speed of Formula One), depressive/suicidal (last weekend), neither with high anxiety (Christmas is coming…). I am physically debilitated – but calm. It’s a bit of a shame that I have to choose between „my stomach hurts” and „my mental illness is sweeping me away”, but – well, welcome to my life.

Tonight, nevertheless, I want to attend a meeting with the actors starring in my play, to do an introduction to the subject of mental illness and to facilitate a discussion about it. I’m thinking about my collage from a few years ago: “Be good to others because you don’t know shit about what they’ve been through”. I have no idea what experiences the cast brings with them and I would like to be respectful. So I will only share my baggage and story, my intentions behind the text, and encourage any questions they may have – because „it’s better to be brave than ignorant”. I hope to add some clarity to the topic of mental disorders. I want to say – look at me, I create despite my illness, successfully. I look and behave most of the time in a way that you would never guess that I suffer from a rare schizoaffective disorder plus borderline. Let that be a starting point for you as an actor.

I think to myself that it would probably be much easier for the cast to play the lunatics as the history portrays them and, I think, the modern world in general. And here comes a lady who has written a play that will be performed in the capital of a beautiful country, in a pretty big theatre, whose book will be published next year, and just today the sixth exhibition in 2021, in which her works are taking part, ends. I want to introduce some confusion and discomfort, dissonance. We’ll see how it goes for.

„Be good to others because you don’t know shit about what they’ve been through.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.