gównobingo / shit bingo

(ENG.below)

Zastrzyk pomógł – na jeden cudowny dzień prawie bez bólu. Kolejnego dnia ten sam ból powrócił. Lekarka domowa skierowała mnie do szpitala na oddział ratunkowy. Podano dwie kroplówki, żadna nie pomogła. Przepisano mocniejsze – najmocniejsze – opiaty i wypisano do domu na weekend. W poniedziałek mam spotkanie z neurochirurgiem, specjalistą od leczenia bólu. Brzmi trochę jak specjalista od tortur, a moja wyobraźnia nie zna granic. Być może będzie trzeba mój kręgosłup zoperować, skoro nie pomógł tak zachwalany zastrzyk. Rekonwalescencja może trwać i pół roku.

Walizki miałam już spakowane – na podróż do Polski. Jednak nie sprawdził się optymistyczny scenariusz, więc teraz powoli oswajam się z tym bardziej pesymistycznym. Najbardziej przeraża mnie wizja potencjalnego zabiegu, jego konsekwencji i samotności w szpitalu. Mamy małego psa. Mąż nie będzie w stanie być przy mnie cały czas. Temesta już tak.

Ten wpis będzie krótki, bo siedzenie jest wciąż bolesne. Leżę więc kolejny tydzień i czytam kolejne powieści szpiegowskie MacLeana. Staram się utrzymać poczucie humoru i ocenę sytuacji, w której co chwilę zwyciężam w grze w gównobingo. Naprawdę, nabieram wprawy!

Na całe szczęście moja choroba psychiczna przyczaiła się gdzieś w kąciku, i na razie nie puka do drzwi. Nie wiem jednak, jak zniosę ekstremalny stres. Coś mi się wydaje, że już niedługo odkryjemy to razem.

(ENG.) The injection helped – for one wonderful day, almost no pain. The next day, the same pain returned. The home doctor referred me to the hospital, to the emergency. Two drips were given, neither helped. Stronger – strongest – opiates were prescribed and I got sent home for the weekend. On Monday I have an appointment with a neurosurgeon who specializes in pain management. He sounds a bit like a torture specialist and my imagination knows no bounds. Perhaps my spine will need surgery, since the much-praised injection did not help. Convalescence may take up to six months.

My suitcases were already packed – for a trip to Poland. However, the optimistic scenario did not come true, so now I am slowly getting used to the more pessimistic one. What scares me the most is the vision of a potential surgery, its consequences and loneliness in the hospital. We have a little dog. My husband won’t be able to be with me all the time. Temesta will.

This entry will be short because sitting is still a pain. So I lie another week and read more MacLean’s spy novels. I try to maintain a sense of humor and judgment of the situation in which I win in the game of shit bingo every now and then. Really, I’m getting there!

Fortunately, my mental illness lurked somewhere in the corner, and so far it is not knocking on the door. However, I don’t know how I can handle extreme stress. It seems to me that we will discover it together soon.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.