Historia obrazkowa / Picture story

(ENG.below the Polish text, then images.) Dziś będzie mało słów, a dużo rysunków.

O ocalającej życie roli twórczości, zwłaszcza wizualnej, pisałam już wiele razy. Wczoraj miałam kolejny napad niepokoju i chciałam ci pokazać, jak rysowanie pomaga mi przez niego przejść. Lorazepam jest punktem wyjścia, bo tylko dzięki niemu staję się wystarczająco uspokojona, by zasiąść do biurka, wziąć w ręce marker/węgiel/kredkę/pastele i skupić się na jakiejkolwiek czynności. Bez tego byłam wczoraj rozedrganą galaretą. Próbowałam obejrzeć jakiś film – nie potrafiłam. Próbowałam zabrać się za książkę – nie dałam rady. Pisanie, które wymagało skupienia – odpada. Aktywność fizyczna – nie mogę, miałam kilka dni temu mały zabieg chirurgiczny. Rysowanie było akurat. Zmysłowe, wciągające, fizyczne w znaczeniu bycia w relacji z materiałem – papierem, przyrządem do rysowania. Wymagające tylko trochę skupienia, reszta „robi się sama.”

Publikuję rysunki w kolejności powstawania (wszystkie narysowałam w jeden wieczór). Chcę ci pokazać, ile ta aktywność może przynieść ukojenia. Jak potrafi wyprowadzić ze stanu ciężkiego niepokoju w kierunku jasności. Nie potrzeba żadnej struktury, konkretnego pomysłu. Samo się dzieje. Wystarczy rysować. To jak pomost między rozedrganiem a uspokojeniem.

Wszystkie rysunki znajdziesz pod tekstem angielskim (zbiorczo dla obu wersji językowych).

(ENG.) Today there will be few words and many drawings.
I have written many times about the life-saving role of creativity, especially visual art. Yesterday I had another anxiety attack and I wanted to show you how drawing helps me get through it. Lorazepam is a starting point, because only thanks to it I become calm enough to sit at the desk, take a marker / charcoal / crayon / pastels and focus on the creative activity. Without it, I was a shivering jelly yesterday. I tried to watch a movie – I couldn’t. I tried to read the book – I couldn’t. Writing that required concentration – falls off. Physical activity – I can’t, I had a little surgery a few days ago. Drawing felt just right. Sensual, engaging, physical in the sense of being in relation to the material – paper, drawing tool. Requiring only a little focus, the rest „happens by itself.”
I publish drawings in order of creation (during one evening). I want to show you how much relief this activity can bring. How it can help you out of a state of severe anxiety towards clarity. You don’t need any structure or idea. It happens by itself. Just draw. It’s like a bridge between trembling and calming down.
All drawings below.

Trying to draw the pain / Usiłując narysować ból
Trying to draw the pain / Usiłując narysować ból
Trying to draw the pain / Usiłując narysować ból
Second step – anxiety / Drugi krok – niepokój
The deepest point / Najgłębszy moment
Slowly coming out / Powolne wychodzenie
Starting to feel better / Czuję się lepiej
It’s good enough / Jest wystarczająco dobrze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.