Jak za szkłem / Behind the glass

(ENG.below) Gdy zaczynałam brać antydepresanty, ostrzegano mnie przed poczuciem się „jak za szkłem“. Podobnie w przypadku Klozapiny. Tymczasem czuję się nie tylko NIE za szkłem, ale także nadwrażliwa na stres (przy czym moje pojęcie stresu rozciąga się daleko poza przyjęte „normy“). Kobieta bez skóry. Kobieta o zbyt wielu czujnikach. Kobieta o niskim progu. Każda trudność wydaje się zwielokrotniona, a byle konflikt ma niesamowite cudowne podłączenie do myśli samobójczych – tak jakby konstruktywne rozwiązania nagle stawały się niedostępne.

Odkąd Z. podjęła próbę samobójczą, moje tego typu tendencje zmalały. Coś we mnie przeraziło się taką bliskością śmierci, śmierci dosłownie na wyciągnięcie ręki. Wiem, że Z.ma się w końcu odrobinę lepiej – jest przytomna; wiem, że ona nie wie, do jakiej rzeczywistości się budzi.

W mojej historii samobójczej istnieją tylko plany i impulsy, ale od ich wdrożenia ocala mnie zwykle jakaś potężniejsza siła wewnętrzna, która…nie mam pojęcia skąd się bierze. Wiele razy myślałam, że mój świat się kończy, lub że muszę się usunąć, robiąc miejsce zdrowemu; rzucenie się pod samochód, utopienie albo nafaszerowanie lekami to tylko niektóre z pomysłów. Zastanawiam się, jak nazwać tę moc, która mnie przed nimi skutecznie powstrzymuje: nadzieja? Rozsądek?

A może strach, większy niż cierpienie?…

When I started taking antidepressants, I was warned about the feeling of „like behind a glass.” Similarly for Clozapine. Meanwhile, I feel not only NOT behind the glass, but also hypersensitive to stress (where my concept of stress extends well beyond accepted „norms”). A woman without skin. A woman with too many sensors. A woman with a low threshold. Every difficulty seems to be multiplied, and any conflict has an incredible miraculous connection to suicidal thoughts – as if the constructive solutions suddenly became inaccessible.

Ever since Z. attempted suicide, my suicidal tendencies have diminished. Something in me was horrified by the nearness of death, death literally at your fingertips. I know that Z. is a little better – she moves her eyeballs; I know that she does not know what reality she will wake up to; maybe she still does not know that she’s starting to wake up.

There are only plans and impulses in my suicidal history, but from implementation I have usually been saved by some more powerful internal force that … I have no idea where it comes from. Many times I thought that my world was ending, or that I had to step back forever, making a healthy place; throwing myself under a car, drowning or stuffing myself with drugs are just some of the ideas. I wonder how to name this power that effectively prevents me from action: hope? Sense?

Or maybe fear, greater than suffering? …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.