Jeden uśmiech / One smile

(ENG.below) To był piękny, trudny weekend.

Jego piękną, naturalnie śnieżną stronę widać na Facebooku. To, czego nie widać, to depresja, atak psychotyczny i myśli samobójcze.

Jak ci to pasuje do zdjęć uśmiechniętej mnie w nowej peruce, wśród gór i śniegu?…Widzisz: my wariaci potrafimy się całkiem nieźle maskować. Uśmiechamy się na tle krajobrazu, podczas gdy wewnątrz czujemy pustkę i popiół. Wyłączamy się na parę godzin, bo łykamy jeden antypsychotyk za drugim, by odgonić myśli samobójcze i takie, których już miało nie być. Robimy dobrą minę do złej gry, bo przecież nie należy nikogo martwić, jest okey, lub za chwilę będzie ok. A fakt, że Klozapina nas jednak nie chroni, chowamy do kieszeni.

Do tego jestem przeraźliwie słaba – wypiłam w sobotę 6 kaw, 1 redbulla i 2 podwójne herbaty, by jakoś przejść, przeczołgać się przez te dwa dni (w niedzielę 3 redbulle, 4 kawy i colę). W tym tygodniu udało mi się być na basenie 4 razy i sądzę, że wysiłek każdorazowego przepłynięcia 1,5km połączony z Klozapiną odziera mnie z siły i sprawia, że najlepiej czuję się w pozycji leżącej. Na górskich podejściach jestem do niczego, mogę ewentualnie potuptać po śniegu. Ale uśmiech, uśmiech proszę.

Czuję się winna tej maskarady. Czuję zawstydzenie, że serwuję to, co popularne. Mam nadzieję, że ten wpis choć trochę mnie rozgrzeszy, a ciebie zachęci do refleksji na temat tego, ile może kryć się pod jednym uśmiechem.

It was a beautiful, difficult weekend.

Its beautiful, naturally snowy side can be seen on Facebook. What you can not see is depression, psychotic attack and suicidal thoughts.

How does it suit to the photos of me smiling in the new wig, among the mountains and the snow? … You see: we madmen can mask quite well. We smile on the background of the landscape, while inside we feel emptiness and ashes. We turn off for a few hours because we swallow one antipsychotic after another to chase away suicidal thoughts and those that were not supposed to be anymore. We make „a good face to a bad game”, because we don’t want to worry anyone; it’s okay, or it’ll be ok in a moment. And the fact that Clozapine does not protect us…well, we just hide this one.

Additionally, I am terribly weak – on Saturday I drank 6 coffees, 1 redbull and 2 double teas to somehow pass, crawl over these two days (on Sunday 3 redbulls, 4 coffees and cola). This week I was able to be on the swimming pool 4 times and I think that the effort of every 1.5 km combined with Clozapine leaves me powerless and makes me feel best when lying down. I am useless while hiking uphill, I can only walk in snow when it’s flat. But! A smile, smile, please.

I feel guilty about this masquerade. I feel embarrassed that I serve only what is popular. I hope this post will explain me a bit, and you will be encouraged to reflect on how much you can hide under one smile.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.