„Jestem tego warta” / „I’m worth it”

(ENG.below) „Należy mi się” – „jestem tego warta” – to sformułowania, które nie chcą mi przejść przez gardło. Jakby ktoś napisał je w niezwykle obcym języku. W moim ojczystym (lub macierzystym, jak kto woli) nie istnieją nawet synonimy, a jedynie odpowiedniki: „napracowałam się, więc zasłużyłam” oraz „nagroda za wysiłek”.

A teraz, drodzy Państwo, na scenę wjeżdża kwestia renty inwalidzkiej. To, czy mi ją przyznają, to jedno; drugie, nie mniej ważne, czy ja…dam radę ją przyjąć. No bo wiecie: niczym nie zasłużyłam.

Nagroda za kalectwo. Pieniądze za niemoc. Miesięczna opłata za bezczynność. Rekompensata?…za tygodnie depresji, ataki psychotyczne, urojenia i halucynacje. Jak w ogóle o tym myśleć, w jakich kategoriach?…

No i oczywiście nie obejdzie się bez skryptu rodzinnego: TRZEBA ZASŁUŻYĆ. Nie wystarczy po prostu być, a tym bardziej być niedoskonałą, i za tę niedoskonałość dostawać wsparcie finansowe. Poza tym, renta dotyczy naprawdę trudnych przypadków. A ja?…no cóż; może mogę się jeszcze bardziej postarać?…Stado wysportowanych cheerleaderek zagrzewa mnie do walki o lepsze jutro, przymykając oczy na fakt, że w dużej mierze nie zależy ono ode mnie.

Nagle skądś cichy głos i ręka na ramieniu: w tym kraju tak zadecydowano – wsparcie dla chorych, niezdolnych do samodzielnego utrzymania się. Nie ma w tym nic zdrożnego. To normalne: nienormalność ujęta w ramy zasad i reguł. Tak się to tutaj robi.

Coś czuję, że to dopiero początek negocjacji.

„They owe me” – „I am worth it” – these are phrases that I simply cannot express. As if someone wrote them in an extremely foreign language. In my native tongue they do not even have synonyms, only the equivalents: „I worked hard so I deserve” and „reward for an effort”.

And now, ladies and gentlemen, the question of invalidity pension enters the scene. Whether the authorities grant it to me is one thing; second, no less important, is… whether I can accept it. Well, because you know: I did not deserve anything.

Prize for disability. Money for infirmity. Monthly fee for inactivity. Compensation? … for weeks of depression, psychotic attacks, delusions and hallucinations. How to think about it at all, in what categories? …

And of course, you can not do without a family script: YOU NEED TO DESERVE IT. It is not enough to just be, let alone be imperfect, and receive financial support for this imperfection. In addition, the pension concerns really difficult cases. And me? … well; Maybe I could try harder? … A flock of athletic cheerleaders encourages me to fight for a better tomorrow, closing their eyes in front of the fact that tomorrow does not depend on me to a large extent.

Suddenly, a quiet voice and a hand on my shoulder: in this country it was decided like that – support for the sick, unable to sustain themselves. There is nothing wrong with it. This is normal: abnormality translated into rules and processes. This is how it is done here.

I feel that it is just the beginning of negotiations.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.