Kim się stałam / Who I became

(ENG.below) Ostatni dzień w ośrodku. Dobrze, jestem już zmęczona…budzę się codziennie między 5 a 6, bo tak spinają mi się mięśnie. 9 dni bez symptomów. 7 kg mniej. Wchodzę w spodnie sprzed dwóch lat. Żegnaj, na jakiś czas, Zyprexo! Czy to faza honeymoon, czy faktyczna remisja?…

Nie pisałam wczoraj, bo byłam w stanie wydrenowania emocjonalnego i głównie leżałam w łóżku, a to za sprawą ciekawej lecz wymagającej wymiany zdań z moją siostrą. Uwrażliwia mnie na mój głód docenienia i uznania, którego odkąd pamiętam nie potrafię sobie dać sama i szukam wciąż i wciąż na zewnątrz. To tak, jakby dziecko we mnie krzyczało wciąż „zobacz mnie, zobacz mnie!”, potrzebując lustra, by określić, kim jest i jak wygląda, i czy na pewno jest ok. Jak powiedział mój mąż, to lustro zawsze będzie pokazywać zniekształcone odbicie. Czeka mnie długa droga poczucia siebie, swoich granic, blasków i ciemności, którą jak każdy, mam też w sobie.

Kiedy 14 lat temu poszłam na swoją pierwszą terapię, prowadząca powiedziała: „szumi pani koroną drzewa, ale nie ma korzeni”. Potem trafiłam na warsztat „Stań się drzewem – odzyskaj moc korzenia”, który uzmysłowił mi ogrom tęsknoty za odżywczym kontaktem z samą sobą. Gdy trafiłam do szkoły Expressive Arts w Szwajcarii, byłam najszczęśliwszą osobą na ziemi – śpiewając, malując, pisząc wiersze, tańcząc i improwizując, jednocześnie zaspokajając swój głód intelektualny.

Dlaczego o tym piszę?…Chyba staram się, pisząc, przypominać sobie powoli, kim jestem.

Do tego, by zobaczyć kim się stałam, potrzebuję więcej siły i odwagi.

Last day at the crisis intervention center. Good, I’m very tired … I wake up every day between 5 and 6AM, because my muscles are so tight. 9 days without symptoms. 7 kg less. I fit in pants bought two years ago. Goodbye Zyprexa, for some time at least! Is this honeymoon phase or actual remission? …

I did not write yesterday because I was in a state of emotional drainage and I mainly laid in bed, thanks to an interesting but demanding exchange with my sister. She maked me aware (again) of my hunger for appreciation and recognition, which I have never been able to give myself since I remember and I am still looking for it outside. It’s like the child in me was still shouting „see me, see me!”, needing a mirror to determine who she is and what she looks like, and if she is good enough. As my husband said, this mirror will always show a distorted reflection. I have a long way to feel myself, my boundaries, light and darkness, which, like everyone else, I have in myself.

When I went to my first therapy session 14 years ago, the therapist said: „you are tree without roots.” Then I went to the workshop „Become a tree – regain the power of the root”, which made me realize the longing for nourishing contact with myself. When I came to the Expressive Arts school in Switzerland, I was the happiest person on earth – singing, painting, writing poems, dancing and improvising, while satisfying my intellectual hunger.

Why do I write about it? I think, I am trying to remember slowly who I am.

But I need more strength and courage to see who I became.

Jedna odpowiedź do “Kim się stałam / Who I became”

  1. …”Do tego, by zobaczyć kim się stałam, potrzebuję więcej siły i odwagi”… – wysyłam więc trochę odwagi <3 <3 <3
    Ściskam ciepło*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.