Klapki i dredy / Flip-flops and dreadlocks

(ENG.below) Na pierwszy rzut oka wariaci nie różnią się od normalsów. Lecz gdy się bliżej przypatrzysz, w klinice dostrzeżesz kilka różnic. Pacjenci stacjonarni wydają się zgaszeni, poruszają się wolniej i mniej mówią, oraz – w przeważającej większości – noszą klapki. Pacjenci z KIZ, czyli ośrodka interwencji kryzysowej, są żywsi i więcej gestykulują. Obsługa, pielęgniarki i lekarze, pozornie różnią się od nas plakietkami z nazwiskami i…to by było na tyle; nie mają fartuchów i rzucają mimochodem, że mam fajną kurtkę. Dziewczyna w funkcji „peer“, czyli chorego w dłuższej fazie remisji, przeszkolonego do rozmów z chorymi w kryzysie, ma długie dredy, piercing i fascynujące kozaki z łańcuchami.

Można poczuć się jak w domu.

Dziś za mną PMR, czyli zajęcia z progresywnej relaksacji mięśni; kilka osób chrapało. Dobrze. W depresji i wielu innych chorobach psychicznych występują zaburzenia snu, koncentracji i uwagi; cieszę się, że kilku osobom spokojna medytacja pozwoliła zasnąć. Na zakończenie dostaliśmy do rąk ciepłe woreczki z…kaszą? wiórkami? do potrzymania. To było naprawdę słodkie.

Wróciłam do domu po pół dnia i zasnęłam na półtorej godziny. Nie pytaj mnie, co mnie tak zmęczyło – nie mam pojęcia. Może obiad?…Zupa szparagowa, pierś z kurczaka i pączek?…Może to, że pani L., pielęgniarka, tak cudownie o mnie dba? A może informacja, że spotka się ze mną szef całej placówki? Nie wiem.

Ale chyba nie muszę wiedzieć.

At first glance, many „crazies“ are not different from „normals“. But when you look closely, you will notice a few differences in the clinic. Stationary patients seem to be down, move more slowly and speak less, and – for the most part – wear flip-flops. Patients from KIZ, or crisis intervention center, are more lively and their gestures are more energetic. Service, nurses and doctors differ from us with name tags and … that would it; they do not have any kind of uniforms and mention casually that I have a cool jacket. The girl in the „peer” role, in other words the patient in the long-term remission phase, trained to talk with the sick in a crisis, has long dreadlocks, piercing and fascinating boots with chains.

You can feel at home.

Today I took part it PMR, i.e. classes of progressive muscle relaxation; several people were snoring. Good. In depression and many other mental disorders sleep, concentration and attention deficits occur; I am glad that some people have been able to fall asleep calmly. At the end, we got warm pouches with … groats? chips? to hold. It was really sweet.

I returned home after half a day and fell asleep for one and a half hours. Do not ask me what tired me – I have no idea. Maybe lunch? … Asparagus soup, chicken breast and a donut? … Maybe Mrs. L., a nurse, who so wonderfully takes care of me? Or maybe information that the head of the entire institution will meet me? I do not know.

But I do not think I need to know.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.