koniec i początek / end and beginning

(ENG.below) Jeśli wydaje ci się, że wyjście z kliniki psychiatrycznej kończy pewien etap twojego zdrowienia – a może i chorowania – jesteś w błędzie. Wychodzisz z otwartymi na terapii dawnymi ranami, które teraz powoli i uważnie musisz zacząć zabliźniać. Ale nie tak jak dawniej. Inaczej. Świadomie. Tkać te blizny każdego dnia nowymi strategiami, nawykami, ruchami, słowami – tymi do innych i tymi do siebie. To bardzo wymagający proces, stąd dużo więcej śpię, odpoczywam, dużo śnię i przeżywam mnóstwo niezidentyfikowanego lęku i niepokoju. Mąż twierdzi (jest informatykiem), że to stary system i oprogramowanie już nie działa, a nowy pakiet powoli się rozkręca, jednak nie jeszcze w stopniu 100%, tak, by mnie móc mocno podtrzymywać. Cierpliwość. Łagodność. Wyrozumiałość. I znany taniec: dwa kroki do przodu, jeden wstecz, jeden do przodu, trzy wstecz, i tak dalej.

Zdrowienie nie jest procesem linearnym – nigdy. Powtarzała mi to ordynatorka przy każdym naszym spotkaniu. Nazywałam ją Panią Smoczycą, bo była taka piękna i groźna, jak wikińska wojowniczka. Dobrze mieć taką sprzymierzeńczynię. Trzeźwo myślącą, stąpającą mocno po ziemi, zdolną zbudować świetny zespół wspierających profesjonalistów – i to w dwa lata. Pani Smoczyca powiedziała mi na do widzenia: proszę pamiętać, by nadmiernie nie patologizować swojego życia. Ma Pani mnóstwo zasobów, jest Pani taką barwną osobą. Powodzenia.

A zatem – powodzenia!

If it seems to you that leaving the psychiatric clinic is the end of a certain stage of your recovery – and possibly of being sick – you are wrong. You come out with old wounds open due to therapy, which you now need to slowly and carefully begin to scar. But not like it used to be. Otherwise. Consciously. Weave these scars every day with new strategies, habits, movements, words – to others and to yourself. It is a very demanding process, so I sleep a lot more, rest, dream a lot and experience a lot of unidentified fear and anxiety. My husband says (he is an IT specialist) that the old system and software is no longer working, and the new package is slowly developing, but not 100% there yet, so that it cannot support me strongly. Patience. Gentleness. Understanding. And the famous dance: two steps forward, one backward, one forward, three backward, and so on.

Recovery is not a linear process – never. The head physician repeated this to me at each of our meetings. I called her Lady Dragon because she was so beautiful and formidable as a Viking warrioress. It’s good to have such an ally. Sober-minded, down-to-earth, able to build a great team of supporting professionals – within just two years. When Lady Dragon said goodbye, she said: please remember not to excessively pathologize your life. You have a lot of resources, you are such a colorful person. Good luck.

So – good luck!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.