#Metoo

(ENG.below) Chciałabym dzisiejszy wpis poświęcić wolności.

Zacznijmy od początku.

Wychowana w duchu posłuszeństwa i pojęcia nieomylności autorytetów, jestem, czy tego chcę czy nie chcę, jedną z członkiń ruchu #MeToo. Nie nauczono mnie wątpić, kwestionować, być czujną, rozróżniać dobre od niedobrego. Dlaczego więc miałabym protestować przeciwko badaniu piersi w ramach badania lekarskiego na prawo jazdy?…Jak miałabym się obronić przed autobusowymi obmacywaczami? Albo przed kimś, kto wchodzi za mną do klatki schodowej i w ciszy, bez słowa sięga tam, gdzie absolutnie nie powinien?

Wiem, że jestem jedną z wielu.

Wolność ma sens wtedy, gdy potrafi się z niej skorzystać. Kalectwo udające wolność, a będące zawoalowaną formą niewoli (bądź posłuszna, bądź grzeczna, bądź miła, zadowalaj innych) dotyczy zdecydowanie zbyt wielu z nas.

Lecz jaki jest związek choroby psychicznej z wolnością? Dlaczego o tym tu piszę?…

Odkąd zachorowałam, mam wrażenie, że choroba mnie niewoli; dyktuje myśli, emocje, zachowania, agendę dnia, plany, możliwości, dawkowanie leków, skutki uboczne, i tak dalej. Pytanie brzmi: czy przed chorobą byłam wolna?…Patrząc z boku można by powiedzieć, że tkwiłam w quasi-niewolniczym trybie funkcjonowania, mającym na celu maksymalizację osiągnięć i zbieranie oklasków.

Co bym zrobiła z wolnością, gdybym ją posiadła?

Nie wiem. Nikt mnie nie nauczył, nie pokazał, nie zademonstrował. Wiem, mam prawie 40 lat i najwyższy czas nauczyć się samej.

Z tym, że nawet nie wiem od czego zacząć.

 

 

I would like to write about freedom today.

Let’s start from the beginning.

Raised in the spirit of obedience and the notion of the infallibility of every authority, I am, whether I want or not, one of the members of the #MeToo movement. I was not taught to doubt, to question, to be vigilant, to differentiate between good and bad. So why should I protest against breast examination as a part of a medical driving test? … How would I defend myself against bus baggers? Or in front of someone who follows me into the stairwell and in silence, without a word and he reaches where he absolutely should not?

I know I’m one of many.

Freedom makes sense when it can be used. A disability that pretends to be freedom, being a veiled form of slavery (be obedient, be polite, be nice, please others) concerns far too many of us.

But what is the relationship between mental illness and freedom? Why am I writing about it here? …

Ever since I got sick, I have the impression that my illness has been enslaving me; it dictates thoughts, emotions, behaviors, agenda, plans, possibilities, drug dosages, side effects, and so on. The question is: was I free before the illness? … Looking from the side, one could say that I was in a quasi-slave mode of functioning, aimed at maximizing achievements and collecting applause.

What would I do with freedom if I owned it?

I do not know. Nobody has taught me, showed me, no one demonstrated it. I know, I’m almost 40 years old and it’s about time to learn it.

Nevertheless, I do not even know where to start.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.