mistrz świata / world champion

(ENG.below) No i niestety stało się – dwa ataki psychotyczne pod rząd, wieczorem i rano. Risperdal nie okazał się księciem na białym koniu, choć i tak pociągnął mnie bez symptomów psychotycznych kilkanaście dni. Dokładamy mu zatem kolegę – zwie się Abilify – znam go z przeszłości, może tym razem ten tandem mnie ochroni.

Epizody psychotyczne są bardzo męczące; mózg rozpala się do czerwoności i wypluwa z siebie bezsensowne myśli: że ludzie to tak naprawdę potwory przebrane za ludzi, że rzeczywistość jest fikcją, a prawda leży zupełnie gdzie indziej; że otaczające mnie osoby to aktorzy, a wszystko zostało ukartowane i zmanipulowane, tak, bym w tę fikcję uwierzyła. Tak naprawdę występuję tylko w serialu o sobie samej…Twarze stają się obce, jakby nie należały do ich właścicieli, a były jedynie podejrzanymi, momentami groźnymi maskami. Wyobraź sobie niepokój, jaki towarzyszy takim myślom. Niczego nie jesteś już pewna. Nie wiesz, co jest realne, a co nie. Nie wiesz na czym stoisz. Odgłosy ulicy wpływające przez okno brzmią jak kakofonia atakujących cię agresywnych dźwięków. Zamykasz oczy, by nie patrzeć na twarz twojego męża albo twojego lekarza, bo tak bardzo boisz się tego, co zobaczysz.

Psychoza jest bezlitosna. Przychodzi nagle i bez ostrzeżenia, po czym odchodzi, zostawiając cię słabą i pustą jak skorupka.

Dziś jednak postanowiłam nie przeleżeć całego dnia w słabości, w łóżku, tylko zastosowałam paradoksalną interwencję i poszłam biegać. Wróciłam w o niebo lepszym stanie. Oczywiście bieganie NIE JEST lekarstwem na psychozę, ale pozwala mi choć na chwilę odzyskać poczucie wpływu i siły. A to bardzo potrzebne, gdy za przeciwnika masz mistrza świata w obracaniu świata do góry nogami.

It was probably only a matter of time, although I was already very hopeful: two psychotic attacks in a row, evening and morning. Risperdal did not turn out to be a prince on a white horse, though he pulled me without psychotic symptoms for several days. So we decided to introduce him to a new friend – called Abilify – I know it from the past, maybe this time this tandem will protect me.

Psychotic episodes are very tiring; the brain lights up red and spits out senseless thoughts: that people are really monsters disguised as people, that reality is fiction and the truth lies somewhere else; that people around me are actors, and everything has been arranged and manipulated, so that I would believe in this fiction. In fact, I think that I only appear in a series about myself … Faces become strange, as if they did not belong to their owners, but were only suspicious, sometimes threatening masks. Imagine the anxiety that accompanies such thoughts. You are not sure of anything anymore. You don’t know what’s real and what’s not. You don’t know where you stand. The street sounds coming through the window sound like a cacophony of aggressive sounds attacking you. You close your eyes not to look at your husband’s face or your doctor’s because you are so afraid of what you will see.

Psychosis is ruthless. It comes suddenly and without warning, then goes away, leaving you weak and empty like a shell.

Today, however, I decided not to spend the whole day in weakness, in bed, but I used paradoxical intervention and went for a run. I returned in a much better condition. Of course, running is NOT a medicine for psychosis, but it allows me to regain a sense of influence and strength. And this is very necessary when you face psychosis – a world champion in turning your world upside down.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.