nie martw się / don’t worry

(ENG. below) Ach, jaki cudowny dzień przeżyłam wczoraj. Na placu w centrum miasta, w którym mieszkam, otwarto wystawę plakatów artystów żyjących z diagnozą psychiatryczną. Znalazła się na niej także moja praca. Wystawa nie jest duża, ale obrazy – niesamowicie zróżnicowane, bo każdy z twórców ma swój niepowtarzalny styl.

Przez pandemię zapomniałam już, że potrafię być zwierzęciem społecznym. Że cieszą mnie small talks, uśmiechy, pozowanie do zdjęć, rozmowy z przyjaciółmi, którzy przyszli na otwarcie, chwila małej „chwały” i „popularności”. To moja pierwsza wystawa w samym centrum stolicy, na zewnątrz, ogólnie dostępna. Może ją zobaczyć każdy, kto wraca z pracy transportem publicznym –  po prostu nie da się na nią nie natknąć.

Oczywiście, jeśli jesteś osobą cierpiącą na dysregulację emocji, takie wydarzenia nie pozostają bez echa w twoim mózgu. W noc poprzedzającą otwarcie nie mogłam zasnąć z ekscytacji i poruszenia. W noc po wystawie – podobnie. Pomagałam sobie tabletkami nasennymi, które jednak nie do końca potrafiły pomóc mi wyhamować. Popełniłam też podręcznikowy błąd, wypijając cztery łyki piwa z myślą, że może pomoże mi zasnąć. Poranek następnego dnia był naprawdę bardzo ciężki.

Na szczęście mała dawka Abilify (Aripiprazol), którą zażywam od tygodnia, skutecznie blokuje objawy psychotyczne. Mimo wielu emocji udało mi się więc nie zdysocjować ani nie zderealizować. Ten lek powoduje jednak, że waham się pomiędzy pobudzeniem a zmęczeniem, ale zgadzam się na to z uwagi na brak symptomów psychotycznych.

Na koniec jeszcze jedna dobra wiadomość z wczoraj: mój obraz znajdzie się na okładce katalogu kolejnej wystawy i na zaproszeniach wysyłanych do tysiąca potencjalnych odwiedzających. I znów – wielka radość. I znów – obawa, że stanę się zbyt nakręcona i pojawią się objawy manii. Lecz jednocześnie – medytacyjne przypomnienie: podobnie jak trudne emocje, i te cudowne przemijają, bo taka jest ich „falowa natura”. Nie ma więc co martwić się na zapas.

(ENG.) Ah, what a wonderful day it was yesterday. An exhibition of posters by artists living with a psychiatric diagnosis has opened on the square in the center of the city where I live. It also includes my work. The exhibition is not large, but the paintings – incredibly diverse, because each of the creators has their own unique style.

Due to the pandemic, I have forgotten that I can be a social animal. That I enjoy small talks, smiles, posing for photos, chatting with friends who came to the opening, a moment of little „glory” and „popularity”. This is my first exhibition in the very center of the capital, outside and open to the public. It can be seen by anyone who returns from work by public transport – it is simply impossible not to come across it.

Of course, if you are an emotionally disturbed person, such events do not go unnoticed in your brain. The night before the opening I couldn’t sleep because of excitement. On the night after the exhibition – similarly. I was helping myself with sleeping pills, which, however, were not quite able to help me slow down. I also made a textbook mistake of drinking four sips of beer thinking it might help me sleep. The next morning was really hard.

Fortunately, the small dose of Abilify (Aripiprazole) I’ve been taking for a week has been effective in blocking my psychotic symptoms. So despite many emotions, I managed not to dissociate. This medication, however, causes me to swing between agitation and fatigue, but I agree to it due to the lack of psychotic symptoms.

Finally, one more good news from yesterday: my painting will be on the cover of the catalog of the next exhibition and on invitations sent to 1,000 potential visitors. And again – great joy. And again, fear of getting too turned on and beginning of manic symptoms. But at the same time – a meditative reminder: just like difficult emotions, these wonderful ones pass, because this is their „wave nature”. So there is no need to worry in advance.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.