Niewiadome / Unknown

(ENG.below) Czasami lubię przypominać sobie czas, gdy byłam „młoda, piękna i bogata”. Znaczy – zdrowa. Nie uwierzyłabyś/łbyś, że osoba, jaką jestem teraz, tak funkcjonowała. Aktualnie mój świat jest mały, ograniczony do kilku czynności; ostatnio prawie całkowicie przestałam kontaktować się z ludźmi.

Taka „wymuszona transformacja”, nazwijmy to, jest trudna nie tylko dla ciebie, ale i dla całego środowiska wokół. Jak cię nazywać? Jak cię traktować? Jak się tobą zająć? Jak cię zaakceptować? Czy powinniśmy cię motywować? … Jak zachowywać się w sytuacjach, w których tracisz kontakt ze światem? Jak podejść do twojego leczenia? Czy powinniśmy znać twojego psychiatrę? I tak dalej. Wiele pytań, wiele wątpliwości, niewielka pomoc.

To, co się ze mną stało, można nazwać wycofaniem, asertywnością, zmianą priorytetów – wstaw to, co ci pasuje. Przestałam tolerować pewne zachowania i pewien rodzaj kontaktu z innymi. Narzekanie, zasypywanie radami, za dużo mówienia i za mało wspólnego dzielenia się – nigdy więcej. Moja najlepsza przyjaciółka to wspaniała kobieta. Poznałyśmy się w klinice psychiatrycznej – zabawnie, byłyśmy tam w tym samym czasie dwa razy. Cierpi na nawracającą depresję, naprawdę głęboką. Ostatnim razem prawie całkowicie przestała jeść i myć się przez kilka tygodni. Obie jesteśmy przekonane, że nikt nie zrozumie tak wariata jak inny wariat.

To, czego naprawdę nienawidzę – i czego bardzo często doświadczałam, gdy byłam dobrym psychologiem w pracy, ale i między przyjaciółmi – to zalewanie mnie problemami, które zdają mi się banalne, prawie zabawne. Och, on tej nocy płakał, to dlatego, że wyrzynają mu się dwa nowe zęby. Och, co powinnam zrobić z tym człowiekiem, powiedziałam mu XYZ a on odpowiedział ABC! Och, ona nie potrafi poprawnie zapamiętać nawet 5 zdań. Och, znowu mam problemy z moim partnerem biznesowym.

Pokornie przyznaję, że są to PRAWDZIWE problemy dla tych ludzi. Ale już nie moje. Mój umysł krąży wokół tego, jak się zabić, czy to, co widzę i słyszę, jest prawdziwe, i co zrobić z moim libido. Jeśli ktoś nie ma miejsca na rzeczywistość wariata, do zobaczenia później.

Pisanie tego bloga jest rodzajem kontaktu, który jest dla mnie dobry. To prawie jak mówienie, tylko bez roztrzęsionych dłoni, nadwagi i desperacko szukanych słów.

Dziękuję Ci.

Sometimes I like to recall the time when I was “young, reach and beautiful”. Meaning – healthy. You wouldn’t believe that I person that I am now was able to function the way I did. Now my world is small, limited to few activities; recently, I almost entirely withdrew from a contact with people.

Such “forced transformation”, let’s name it this way, is difficult not only for the one who becomes sick, but for the whole environment around her/him. How to call you? How to treat you? How to take care of you? How to accept you? Should we motivate you?…How to behave in situations when you lose contact with the world? How to approach your medication? Should we know your psychiatrist? And so on. Many questions, many doubts, little help.

What’s happened with me is that I ceased to tolerate certain behaviours and certain contact with others. Complaining, advising, too much talking and too little mutual sharing – no more. My best friend is a great woman that I met in the psychiatric clinic – funnily enough, we were there simultaneously twice. She suffers from a recurring depression, a really deep one. Last time she almost entirely stopped to eat and wash herself for a couple of weeks. We usually laugh from our problems and limitations with a bitter laughter and sad eyes, convinced that the person that can understand a lunatic best is another lunatic.

What I really hate – and used to experience a lot in the past, when I was a good psychologist not only at work, but among friends – is showering me with problems that seem to me banal, almost funny. Oh he’s been crying, it’s because he’s having two new teeth. Oh what I should do with this man, I told him XYZ and he answered ABC! She can’t memorize even 5 sentences correctly. Oh, I’m again having there issues with my business partner.

I humbly admit that these are REAL problems for those people. But no longer mine. My mind is circulating around how to kill myself, if what I see and hear is real, what to do with my libido. If someone doesn’t have space for a loony’s reality, see you later, mam.

Writing this blog is a kind of contact that feels good. It’s almost like speaking to someone, but without being seen with shaky hands, overweight and desperately searching for words.

Thank you.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.