Nikogo nie ma w domu / Nobody’s home

(ENG.below) Kolejny dzień Wielkiej Słabości. Mój psychiatra wpadł na pomysł zwalczania leku lekiem; skutki uboczne Risperdala (chroniczne zmęczenie) będziemy bić asem z rękawa – Akinetonem. Dopiero na aktualnej dawce tego pierwszego nie mam ani psychotycznych, ani depresyjnych symptomów (trzeci dzień!), dlatego też jej zmniejszenie raczej nie wchodzi w grę. Lekarz wymyślił więc lek zwalczający lek. Zobaczymy. Dziś udało mi się wstać z łóżka i wyjść z psem. Rano nic nie zapowiadało tego, że dam radę. A jednak.

Moje rozmyślania na temat tożsamości, etykietek i przynależności rozwijają się i rozgałęziają. Czy skoro rysuję, maluję, piszę prozę, wiersze i sztuki, śpiewam – mam prawo nazywać siebie artystką? A po co mi to określenie? Prawdopodobnie mój brak poczucia bezpieczeństwa sprawia, że chciałabym się jakoś nazwać, czuć gdzieś „jak w domu”; za wszelką cenę potrzebuję jakiegoś oparcia i jasności, odpowiedzi na pytanie o to, kim jestem. Moja siostra: jesteśmy bardziej skomplikowane, jesteśmy sobą po prostu, po co się określać i zamykać? Moja przyjaciółka: nie lubię sformułowania „artystka”, wolę „twórczyni”. Mój terapeuta: jest pani przede wszystkim sobą, zbiorem jednoosobowym.

Właśnie. Ten zbiór jednoosobowy boli mnie jak ząb. Nigdy nie znosiłam dobrze samotności. Zawsze marzyłam o tym, by znaleźć swoje plemię, odkryć ludzi podobnych do mnie. Udało mi się to tylko raz w życiu, na studiach podyplomowych, na których był i teatr, i wokal, i sztuki wizualne, i taniec, pisanie oraz filozofia i praca terapeutyczna. Poznałam ludzi podobnych do mnie i byłam szczęśliwa; czułam się zrozumiana i objęta w całości. Przez pozostałą część życia było mnie albo „za mało” albo „za dużo”; musiałam się albo „przycinać”, albo boleśnie „naciągać”. Niektórzy podejrzewali mnie nawet o dodatkowy procesor w mózgu. Nie wiem czy znasz to uczucie, że nie do końca pasujesz. Nie chodzi o to, że NIE pasujesz; po prostu nie DO KOŃCA pasujesz. Pasujesz trochę. A to prawie tak, jakbyś jednak nie była na swoim miejscu.

Będę się starać wytrzymać napięcie, które wywołuje myśl, że jestem zbiorem jednoosobowym i jeśli sama nie dam sobie akceptacji, jeśli sama się nie obejmę, nikt tego za mnie nie zrobi. Mogę szukać plemion do końca życia, ale jeśli najpierw nie pogodzę się z tym, jaka jestem, nigdzie nie poczuję się jak w domu. Taki domek muszę najpierw postawić sama i zamieszkać w nim – w swoim ciele, umyśle, dziwnym mózgu, ożywionym i twórczym duchu. Dopiero potem mogę zapraszać do niego gości. A jeśli nie przyjdą, trudno; dom i tak będzie zamieszkały.

Jestem na drodze artysty i nie chcę, by ona kiedykolwiek się skończyła. Chcę iść i iść. Chcę kluczyć i skręcać, chcę by droga była raz szeroka, a raz wąska na dwie stopy. Chcę widzieć i przeżywać nowe rzeczy. Chcę się uczyć, ale nie nachalnie. Chcę się powoli i organicznie rozwijać. To moje życzenie. Nie myślenie życzeniowe. To moje pragnienie. Ale nie takie duszące i ciężkie jak zacisk. To moje życzenie z miejsca otwartości i lekkości.

Another day of Great Weakness. My psychiatrist had the idea of ​​fighting one medicine with another; we will try to beat side effects of Risperdal (chronic fatigue) with a sleeve ace – Akineton. It is only at the current dose of the first that I have neither psychotic nor depressive symptoms (third day!), so reducing it is rather not an option. Thus, the doctor came up with a medicine to fight the medicine. We’ll see. Today I was able to get out of bed and walk my dog for 20 minutes. In the morning there was no sign that I could manage. And yet.

My thoughts on identity, labels and belonging are developing and branching. If I draw, paint, write prose, poems and plays, I sing – do I have the right to call myself an artist? Why do I need this term? Probably my insecurity means that I would like to name myself somehow, feel „at home” somewhere; I need some support and clarity at all costs to answer the question of who I am. My sister: we are more complicated, we are just ourselves, why define and quit? My friend: I don’t like the term 'artist', preferring 'the creator'. My therapist: you are primarily yourself, a one-woman set.

A one-woman set. This single collection hurts like a tooth. I’ve never tolerated loneliness well. I’ve always dreamed of finding my tribe, discovering people like me. I only managed it once in my life, at postgraduate studies, where there were both theater and vocal classes, as well as visual arts, dance, writing, together with philosophy and therapeutic work. I met people like me and I was happy; I felt understood and fully embraced. For the rest of my life I was either „too little” or „too much”; I had to either „cut myself” or painfully „stretch”. Some people even suspected me of having an additional processor in the brain. I don’t know if you know the feeling that you don’t quite fit. It is not that you do NOT fit; you just don’t FULLY fit. You fold a little bit. And it’s almost as if you were out of place.

I will try to withstand the tension that creates the thought of being a one-woman set because I know that if I don’t accept myself, if I don’t embrace myself, no one will do it for me. I can look for tribes for the rest of my life, but if I don’t come to terms with what I am first, I won’t feel at home anywhere. I have to create „home” on my own and live in it – in my body, mind, strange brain, animated and creative spirit. Only after that can I invite guests. And if they don’t come, nothing bad will happen, because it will be inhabited anyway.

I’m on the artist’s path and I don’t want it to ever end. I want to walk and walk. I want it to twist and turn, I want the road to be wide once and narrow next. I want to see and experience new things. I want to learn, but not in a pushy way. I want to grow slowly and organically. This is my wish. Not wishful thinking. This is my desire. But not as choking and heavy as a clamp. This is my wish from a place of openness and lightness.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.