Normalność – celebrytka / Normality – celebrity

(ENG.below) Spotkałam się dziś z przyjaciółką. Może dla was to normalna sprawa, ale u mnie – dzień świąteczny, tak rzadko uprawiam ten społeczny sport. Jak zwykle było super; jako byłe pacjentki tego samego oddziału w klinice psychiatrycznej rozumiemy się bardzo dobrze. Nie ma wstydliwych tematów; są problematyczni synowie, matki, byłe żony, „drewniane waginy” (brak libido w depresji), nadmierne brzuszki, alkohol, rozpacz i nadzieja.

W drodze powrotnej rzeczywistość zaczęła się zniekształcać, ludzie zaczęli wyglądać groźnie, niepokój wzrósł mi do niebotycznych rozmiarów, rozpaczałam, że chcę natychmiast do domu. Zawsze noszę przy sobie awaryjny zestaw leków. Zażyłam. Pomogło po godzinie. Dotransportowałam się do domu.

Z przyjaciółką spędziłyśmy dziś zaskakująco dużo czasu razem. W moim przypadku to nie takie oczywiste. Ilość informacji, jaką mój mózg musi przetwarzać, a twój zapewne nie ma z tym problemu, jest ogromna. Kiedyś żyłam i utrzymywałam się z relacji, w roli psycholożki czy trenerki. Dziś półtoragodzinny seans powoduje, że muszę się położyć. I to mimo tego, że rozmowa jest świetna i taka jak lubię – czyli nie jest to monolog, a tematy przeplatają się i łączą jak w zgrabnej wyszywance.

Wiesz, czasem tracę nadzieję na normalność. Przyjaciółka radzi: obniż oczekiwania. Naucz się bawić sama ze sobą, dostarczać sobie rozrywkę. Akceptuj stan obecny i nie żałuj. To wszystko, co mamy.

No to do roboty!

I met my friend today. Maybe it’s a normal thing for you, but for me – almost a celebration, because I rarely do this social sport. As usual, it was great; as former patients of the same ward in a psychiatric clinic we understand each other very well. There are no shameful topics; there are problematic sons, mothers, ex-wives, „wooden vaginas” (lack of libido in depression), excessive bellies, alcohol, despair and hope.

On the way back reality began to distort, people began to look scary, anxiety increased to an infinite size, I despaired that I want to go home immediately. I always carry an emergency medication kit with me. I took it. It helped after an hour. I finally got home.

My friend and I spent a great deal of time together today. In my case it is not so obvious. The amount of information my brain has to process, and yours probably does not have a problem with it, is huge. I once lived and developed in relationships, as a psychologist or trainer. Today, a one-and-a-half hour session caused in me a necessity to lie down. And this despite the fact that the conversation is great and the way I like it – that is, it is not a monologue, and the themes intertwine and combine like in a neat embroidery.

You know, sometimes I lose hope for normality. Friend advises: lower expectations. Learn to play with yourself, entertain yourself. Accept the current state and do not regret it. That’s all we have.

Well, let’s do it!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.