o lekach / about medication

(ENG.below) Jeśli jesteś chora psychicznie, jednym z dylematów, przed którymi stajesz jest decyzja o włączeniu leków. Oczywiście najpierw trzeba przełamać tabu wokół wizyty u psychiatry (wiele osób traktuje to jako osobistą porażkę – „nie daję rady”, tak, jakby za samotne dawanie rady za wszelką cenę rozdawano jakieś medale). Wokół kwestii leków  narosło sporo lęków i obaw, z wiodącym „leki zmienią moją osobowość”. Problem polega na tym, że to choroba zmienia twoją osobowość – na wiele sposobów; leki pomagają wrócić „do domu”. Chciałabym omówić korzyści wynikające ze stosowania leków na dwóch przykładach.

Depresja. Z przebojowej, radzącej sobie z wyzwaniami codzienności osoby zmieniasz się w człowieka, którego wszystko przerasta. Boisz się. Nie możesz spać albo śpisz bez przerwy. Trudność sprawiają ci podstawowe czynności. Nie masz na nic ochoty. Czujesz prawie wyłącznie ból – zarówno egzystencjalny jak i fizyczny. Nie masz nadziei, nie widzisz sensu swojego istnienia, wszystko przepełnione jest mroczną goryczą. Czy to nadal ty, czy to choroba zmienia cię w kogoś innego?…Skąd wiadomo, że czas na antydepresanty?  – jeśli objawy utrzymują się dłużej niż kilka tygodni. Antydepresant jest jak mocna dłoń, która cię podtrzymuje. Pomaga przejść więcej niż kilka kroków. Wraca ci siła, masz większą ochotę żyć niż nie żyć. Żeby zacząć zażywać te leki, musisz najpierw uwierzyć, że jesteś chora, zacząć traktować depresję tak jak traktuje się chroniczne migreny, przetłuszczoną wątrobę czy problemy ze wzrokiem. Oczywiście możesz próbować walczyć z nią sama (co się rzadko udaje), ale rynek farmaceutyczny oferuje ci grono małych białych przyjaciół, wyciągających do ciebie pomocną dłoń. Stajesz się bliższa siebie sprzed choroby. Nie stajesz się „innym człowiekiem”. Owszem, może zmienić się twoje libido i możesz zacząć „czuć mniej”, ale zaufaj mi, w ciężkiej depresji marzeniem chorego jest nie czuć w końcu bólu, który zaczyna się od momentu otwarcia oczu rano.

Epizody psychotyczne.  Słyszenie muzyki, która nie gra, przekonanie o tym, że możesz odczytywać cudze myśli, lęk przed tym, że kontroluje cię nieznana siła lub że świat jest w tajemniczym spisku…witamy w psychozie. Rzeczywistość wygina się i zniekształca, tracisz kontakt ze światem obiektywnym, czemu towarzyszy zwykle ogromny lęk i niepokój. Lek ma za zadanie przywrócić ten kontakt. Z psychozą nie da się walczyć inaczej, bo pochłania bez reszty. Do dziś pamiętam, jak wracając samolotem z Portugalii zajęłam się dziewczyną, która była w samym środku epizodu. Mój znajomy skomentował to później: nie mogłaś pomóc. Pomóc mógł wyłączie mocny lek. Możesz owszem żyć w przekonaniu, że maszty telefoniczne wysyłają fale, które kontrolują twoje zachowania – pytanie tylko po co skazywać się na dziwność i ostracyzm społeczny, polegać na swoich nietypowych podejrzeniach zamiast, na przykład, dowodach naukowych. Leków antypsychotycznych jest całe mnóstwo. Dziś mija tydzień, odkąd zaczęłam brać Risperdal w dawce 3mg – od tygodnia nie miałam objawów psychotycznych. Wybór leku nie jest prosty, a wszystkie przychodzą włącznie ze skutkami ubocznymi, od przyruchów, przez wzrost apetytu do chronicznego zmęczenia. Pytanie, czy wolisz być zmęczona lecz trzeźwa, szczupła i opowiadająca bzdury, za którymi nikt już nie podąża, czy też bardziej okrągła, ale nie owładnięta – czasem niebezpiecznym – dziwactwem.

Leki psychiatryczne zostały zaprojektowane tak, by ci pomóc. Nie pomogą ziółka, witamina C, nie pomoże marihuana i inne dragi (w przypadku psychoz mogą nasilać objawy a w chorobie dwubiegunowej przyspieszać szybką zmianę faz), nie pomoże bieganie, bo po prostu nie masz na nie siły, ani czekolada, nawet telefon do przyjaciela na dłuższą metę nie zmieni chronicznego stanu chorobowego. Gdy tylko odłożysz telefon, pustka znów zacznie gapić się na ciebie, a ty w pustkę, aż w końcu odechce ci się do kogokolwiek dzwonić.

Jeśli rozważasz rozpoczęcie leczenia farmakologicznego, a masz wątpliwości i obawy, napisz do mnie: zuzanna.koronska.itten@gmail.com Mam za sobą eksperymenty z ponad dwudziestoma lekami; musisz wiedzieć, że czasem znalezienie właściwego może zająć trochę czasu. Tym bardziej lepiej zacząć myśleć o nich zawczasu. Może mimo wszystko uda mi się rozwiać twoje wątpliwości.

If you are mentally ill, one of the dilemmas you face is the decision to include medication. Of course, first you need to break the taboo around a visit to a psychiatrist (many people treat it as a personal failure – „I was not able to make it”, as if golden medals for fighting the illness alone at any price were given out). A lot of fears have arisen around the issue of drugs, with the leading „drugs will change my personality.” The problem is that it is the disease that changes your personality – in many ways; medication help to „come home to yourself”. I would like to discuss the benefits of using medicines on two examples.

Depression. You change from a outgoing person who deals with everyday challenges to a man who is overwhelmed by everything. You are afraid. You can’t sleep or you sleep constantly. Basic activities are difficult for you. You don’t feel almost anything; you feel almost exclusively pain – both existential and physical. You have no hope, you do not see the meaning of your existence, everything is filled with dark bitterness. Is it still you or is this disease changing you into someone else? … How do you know it’s time for antidepressants? – if your symptoms last for more than a few weeks. An antidepressant is like a strong hand that supports you. It helps to go more than a few steps. Your strength is back, you feel more like living than dead. To start taking these drugs, you must first believe that you are sick, start to treat depression as you treat chronic migraines, kidney stones or vision problems. Of course, you can try to fight it alone (which rarely works), but the pharmaceutical market offers you a group of little white friends who reach out to you with a helping hand. You become closer to yourself as you were before the illness. You don’t become „another person.” Yes, your libido may change and you can start to feel „less” in general, but trust me, in a severe depression, the patient’s dream is not to feel the pain that begins when the eyes open in the morning.

Psychotic episodes. Hearing music that doesn’t play, conviction that you can read other people’s thoughts, fear that you are controlled by an unknown force or that the world is in a mysterious conspiracy … welcome to psychosis. Reality bends and distorts, you lose contact with the objective world, and that all is usually accompanied by tremendous fear and anxiety. The drug is intended to restore this contact. You can’t fight psychosis differently because it takes you over completely. To this day, I remember returning from Portugal and taking care of a girl on the plane who was in the middle of an episode. A friend of mine commented later: you couldn’t help. Only a strong medication could help. You can live with the belief that telephone masts send waves that control your behavior – the only question is why condemn yourself to social strangeness and ostracism, rely on your unusual suspicions instead of, for example, scientific evidence. There are plenty of antipsychotics. Today is a week since I started taking Risperdal at a dose of 3mg – I haven’t had psychotic symptoms for a week. Choosing a drug is not easy, and they all come with side effects, from muscle pains, through increased appetite to chronic fatigue. The question is: do you prefer to be tired but sober, slim and telling nonsense that no one follows, or more round, but not overwhelmed with – sometimes dangerous – eccentricities. Not overwhelmed by fear and extremy anxiety anymore.

Psychiatric drugs are designed to help you. Herbs, vitamin C will not help, marijuana and other drugs will not help (in the case of psychoses they can intensify symptoms and in bipolar disorder they can accelerate the rapid change of phases), running will not help, because you simply don’t have the strength to do it; nor will chocolate or even a phone call to a friend, for in the long run, it will not change your chronic disease state. As soon as you hang up the phone, the emptiness will stare at you again and you will stare back into the emptiness, until you finally stop calling anyone.

If you are considering starting pharmacological treatment, and you have doubts and fears, write to me: zuzanna.koronska.itten@gmail.com I have experimented with over twenty different medication; you need to know that sometimes finding the right one may take some time. The better it is to start thinking about them in advance. Maybe I can help you with your doubts.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.