O miłości i manii / About love and mania

(ENG. below) Wiesz, co jest tak bolesne w manii?

W obecnych czasach powiedziałabym, że “mania” brzmi niemal kusząco – motywacja, napęd, energia, pożądanie, bycie bardziej towarzyskim, czucie się niezwykle seksownym. Kto by tego nie chciał?… Jaki lider tego nie potrzebuje?

Podczas manii wielu pacjentów rezygnuje z leczenia. Czują się bowiem fantastycznie.

Podczas manii wielu pacjentów zakochuje się, ma romanse, decyduje o „nowym życiu”.

Podczas mojego pierwszego epizodu również się zakochałam. Głęboko. Mocniej niż kiedykolwiek. Fakt, że już miałam męża nie przeszkadzał mi w planowaniu życia we troje. To, co daje ci maniakalna miłość, to bezkrytyczne przekonanie i nakręt, że “to jest to”, jest to „właściwa droga”. Jak możesz odróżnić właściwe od niewłaściwego, gdy pewność kreuje twój własny mózg? To musi być prawda. Uważam to za rzeczywisty, głęboki dramat; będąc pewnym, że masz niezwykłe połączenie z samym sobą, patrzysz tylko w lustro choroby.

Oczywiście, po “górce” następuje “dół”, tak działa złowieszczy rytm dwubiegunowy. Spróbuj wyobrazić sobie ogrom zniszczenia, wstydu, zdruzgotania, który nadchodzi. Nagle widzisz, rozumiesz, i jest to więcej niż bolesne. Następnie widząc twoją niedawną miłość, myślisz: „Jezu Chryste, co ja sobie……”; próbujesz uniknąć pewnych wydarzeń, miejsc, tramwajów, przestrzeni … Nie wiedząc, jak się określić – „dziwka” to jedno z często pojawiających się skojarzeń. Ci, którzy mieli mniej szczęścia, budzą się z noworodkami, HIV lub na innym kontynencie, samotni.

Jeśli twój związek lub małżeństwo cudem przejdzie przez fazę maniakalną, nigdy nie będzie takie samo. Oprócz tego, że na lekach przeciwpsychotycznych przybierasz DUŻO, czasem nawet 100% masy ciała, a jednocześnie nie czuje się ono ani nie wygląda już tak samo jak niegdyś, takie rzeczy jak zaufanie, pragnienia, fantazje, randki, uwodzenie trzeba od nowa zdefiniować.

Lub odrzucić. Boleśnie.

You know what’s so painful about mania?

In current times, I would say “mania” sounds almost tempting – motivation, drive, energy, lust, being extra sociable, feeling sexy. Who wouldn’t like that?…What kind of a leader doesn’t need that?

During mania, many patients give up their medication. It’s so fantastic.

During mania, many patients fall in love, have romances, decide on a “new life”.

During my first episode, I also fell in love. Deeply. Deeper than ever. The fact that I’ve already had a husband didn’t stop my mind from planning life for three. What manic love gives you is a 1000% certainty that this is “the one”, this is “the right way”. How can you discern right from wrong when it’s your brain that produces such certainty?…Pretending to be your heart and soul, it presents wonders. It must be true. I find it a true, deep drama; being sure that you have a deep connection with yourself, whereas it’s just a mirror of the illness.

Of course after UP there must be DOWN, that’s how bipolar works. Try to imagine the devastation, shame, brokenness that comes afterwards. Suddenly you see, you understand, and it’s more than painful. Then, seeing your former love, thinking “jesus christ, what the……”; trying to avoid certain events, places, trams, spaces…Not knowing how to name yourself – a “whore” is one of the words that often comes to mind. Those less lucky end up with unwanted new-borns, HIV or on a different continent, lonely.

If your relationship or marriage miraculously makes it through manic phase, it’s never going to be the same. Apart from the fact that on antipsychotics you gain A LOT and your body doesn’t feel or look the same, such matters as trust, desire, fantasies, dating, seducing need to be defined anew.

Or rejected. Painfully.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.