Prostytutka / Prostitute

(ENG.below) Wiedziałam, że skądś przyjdzie, ale nie wiedziałam, w jakiej formie. Ciekawe; po tylu latach chorowania wciąż daję się zaskoczyć.

O depresji pisać łatwo; po pierwsze, choruje na nią wiele osób, a po drugie, niemal każdy czuje współczucie wobec kogoś, kto nie ma siły ani nadziei zupełnie na nic. Chciałoby się go zmotywować, pokazać mu piękno życia, zaopiekować się nim.

Z manią jest inaczej. Pisanie o niej jest wstydliwe, a chory zasługuje, w najlepszym wydaniu, na pogardę. No bo jak myśleć o szczęśliwej mężatce, która ma nagle pomysły na otwarty związek, wiele romansów – najlepiej naraz – i z osobami obu płci; kombinuje, jak przemycić do domu prostytutkę tak, by sąsiedzi nie widzieli. Czuje się zniewolona systemem monogamii, a czeka na nią tyle okazji do uniesień, uwielbienia, czucia się jak bogini, którą, naturalnie, jest. Tyle potrafi; mogłaby uczyć, najchętniej młodych chłopców, sztuki miłosnej.

Jak się pewnie domyślasz, za tymi pomysłami kroczą dumie myśli samobójcze, bo wiesz, że jesteś w pułapce, że to nie ty, że to choroba. Ze wszystkich sił starasz się włączyć siły hamujące, by nie popełnić żadnego głupstwa, które zrujnuje ci życie oraz życie tych, których kochasz; próbujesz trzymać się rzeczywistości pazurami, a ta, jak w grze, usuwa kolejne progi, skazując cię na rozpaczliwe majtanie nogami w powietrzu. Towarzyszy temu ogromny niepokój i myśli, że lepiej się zabić niż dać się porwać.

Mimo gigantycznego wstydu piszę o tym, byś lepiej zrozumiał/a mechanizm „góra-dół”, olbrzymie rozpięcie między skrajnymi stanami w chorobie dwubiegunowej. To nie tylko euforia i melancholia. To bezradność i śmierć z każdej strony.

I knew that she would come from somewhere, but I did not know in what form. Interesting; after so many years of illness I can still be surprised.

Writing about depression is fairly easy; firstly, many people suffer from it, and secondly, almost everyone feels compassion for someone who has no strength or hope for nothing at all. One would like to motivate him, show him the beauty of life, take care of him.

It is different with mania. Writing about her is embarrassing, and the patient deserves, at its best, contempt. Well, how to think about a happy married woman who suddenly has ideas for an open relationship, many romances – preferably at once – with people of both genders; she combines how to sneak a prostitute home so that the neighbors will not see. She feels enslaved by the system of monogamy, and there are so many opportunities for elation, adoration, and feeling like a goddess that she naturally is. She is skilled to do so much; she could teach, preferably young boys, love art.

As you can probably imagine, suicidal thoughts are behind these ideas, because you know that you are trapped, that it is not you, that it is a disease. With all your might you try to put in a braking force, not to commit any stupidity that will ruin your life and the lives of those you love; you try to clutch to reality with claws, and this one, as in the game, removes the next thresholds, condemning you to a desperate panting of legs in the air. This is accompanied by great anxiety and thoughts that it is better to kill yourself than to be carried away.

In spite of gigantic shame, I am writing this to make you better understand the „up-down” mechanism, the huge span between extreme states in bipolar disorder. It’s not just euphoria and melancholy. It’s helplessness and death from all sides.

4 odpowiedzi do “Prostytutka / Prostitute”

  1. Juz długo zaglądam, lajkuję, daje znac, ze Cię wspieram tym małym, bardzo małym sposobem jaki daje fb. Teraz chcę Ci napisać, ze jestem wzruszona, poruszona i przejęta Twoją otwartością, odwagą, brawurą w dzieleniu się sobą! Wiedz, ze chcę Cię widzieć, słyszeć i czytać, tak długo jak będziesz chciała, pisac, malować, tworzyć i pokazywac nam/mi siebie i swoją drogę – w góre i w dół, iz powrotem! I wszystko to co tworzysz – takie niepowtarzalne i całkiem całkiem z Ciebie powstałe 🙂 Jestem czytam patrzę i wdzięczna Ci jestem za te wszystkie sygnały od Ciebie! Dzieki Dorota, dziękuję! Sciskam Cie serdecznie! PS rzadko wypowiadam się tak osobiscie, ale uznałam, że jak Ty to i ja wypowiem sie w tej internetowej przestrzeni – w miejscu, które do tego przygotowałaś! Trzymaj się!

  2. Kochana . Trafiłam dzisiaj rano ” przypadkiem ” na Twojego bloga i wszystkie inne ” ważne ” rzeczy poszły się huśtać, a ja czytam, wzruszam się , płaczę i podziwiam. Piękny styl, głebokie uświadomienia, odwaga w dzieleniu się sobą i swoimi przezyciami. Próbuję zrozumieć, wyobrazić sobie, iść obok Ciebie i patrzyć Twoimi oczami . Trudna droga, dziękuję, że tak szczerze nam ja pokazujesz. Zawsze Cię podziwiałam, teraz tym bardziej. Od dzisiaj będę czytała każdy Twój wpis i czekała na dobre wieści . PrzytULAm i wysyłam cały ogrom miłości i dobrej energii <3 <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.