Przezroczyści ludzie / Transparent people

(ENG.below) Mam wrażenie, że opuszczają mnie słowa; mam coraz mniej do powiedzenia. Może to tylko powyborcza cisza, wewnętrzna emigracja spowodowana znaczącym zwycięstwem partii prawicowej; może jednak to depresja, w końcu – znowu – mnie znalazła i rozsiadła się w mojej głowie, wcinając czarne chipsy i sącząc mroczne piwko.

Umówiłam się na spotkanie z dawno nie widzianą koleżanką, i chociaż to dopiero za kilka dni, już się denerwuję – że nie będę dostatecznie ciekawą rozmówczynią, ani energetyzującą, ani inspirującą, zamiast tego milczącą niewygodnie i bladą. Jak zwykle trwa we mnie walka między „jestem warta kontaktu i uwagi” a „nie mam nic do powiedzenia i lepiej by było, gdybym zniknęła, bo i tak prawie nie istnieję”.

Znikanie jest bardzo charakterystyczne dla depresji. Powoli przestajemy się udzielać, mówić, spotykać, rozmawiać; coraz mniej widoczni, coraz bardziej ograniczeni do czterech ścian pokoju i czterech ścian we własnej głowie. Rozmyci, niebyci. Przezroczysta, milcząca masa, która czasem wyciąga rękę, ale tak delikatnie, że nikt tego nie zauważa.

Jeśli macie wokół siebie kogoś chorego na depresję, proszę, wyciągnijcie do niego/niej rękę pierwsi.

Gdy już przełamie wstyd i niewiarę, będzie wam dozgonnie wdzięczny/a.

I have the impression that words are leaving me; I have less and less to say. Maybe it’s just a post-election silence, internal emigration caused by the significant victory of the right-wing party in Poland; but maybe it is depression, which finally – again – found me and settled in my head, eating black chips and sipping dark beer.

I made an appointment with a long-lost friend, and although it is only in a few days, I am already nervous – that I will not be an interesting enough interlocutor, neither energizing nor inspirational, uncomfortably silent and pale instead. As usual, the fight between „I am worth contact and attention” and „I have nothing to say and it would be better if I disappeared, because I almost do not exist” takes place in my mind.

Disappearance is very characteristic for depression. We slowly stop showing up, speaking, meeting, talking; less and less visible, more and more limited to four walls of the room and four walls in our own heads. Blurry, dead-like. A transparent, silent mass that sometimes reaches out, but so delicately that nobody notices it.

If you have someone with depression around you, please reach out first.

Once he/she overcomes the shame and disbelief, he/she will be forever grateful.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.