Psychotyczny niepokój na żywo / Psychotic anxiety – live

(ENG.below) Niepokój. Jak go opisać, tego cichego gościa, który zostawia cały dom wstrząśniętym? Każdy z nas się niepokoi, lecz w chorobach psychicznych stan ten przyjmuje monstrualne rozmiary.

Niepokoję się, że jestem w złym życiu. To nie moje. Nie tak to miało, ma, wyglądać. Nie te osoby, nie te aktywności, nic nie pasuje. Nie chcę rysować, nie chcę pisać, nie chcę nic oglądać, czytać, chcę tylko ulgi, spokoju, zakorzenienia w czymkolwiek. Mam wrażenie, że moja głowa to wielki balon, urwany ze sznurka, leci coraz wyżej, coraz mniejszy ma kontakt z ziemią. Mój mózg zaś to wiecznie głodny noworodek-potwór, zjadający mnie od środka.

Jak widzisz, niepokój może iść w parze z elementami psychotycznymi.

Jak zwykle ratuję się lekami, ale dziś średnio pomagają. A ja chcę być w dobrej formie, naprawdę, panie doktorze, nie wybrałam tej choroby, nie wybieram jej każdego dnia; dlaczego więc wciąż nie chce mnie opuścić?

Dlaczego mój mąż wciąż mnie kocha?

Dlaczego nie kocha mnie ktoś inny?…

Mój mąż tłumaczy mi, po raz setny, że gdy czuję się zdrowa, kocham go i chcę z nim być, a wszelkie inne miłości i miłostki wydają mi się dawno przebrzmiałe, wręcz neutralne. Z wielkiego ścisku serca wyjaśnia mi psychotyczny charakter mojej obsesji. Robi to któryś raz z rzędu. Łapię kontakt: tak, jestem tu, teraz, z tym człowiekiem, którego kocham; to ja, ja tu jestem, mam prawie 40 lat a naprzeciwko mnie siedzi ten, który chce ze mną – a ja z nim – być na dobre i na złe.

Zwłaszcza na złe…..

Anxiety. How to describe it, this silent guest who leaves the whole house shaken? Each of us is worried from time to time, but in psychopathological conditions this state takes on a monstrous size.

I’m worried that I’m in a wrong life. It’s not mine. It was, is not the way it was supposed to look. Not these people, not these activities, nothing fits. I do not want to draw, I do not want to write, I do not want to see anything, read, I just want a relief, peace, rooting in anything. I have the impression that my head is a big balloon, broken off from a string, it flies higher and higher, less and less in contact with the ground. My brain is an eternally hungry newborn monster that eats me from the inside.

As you can see, anxiety can go hand in hand with psychotic elements.

Usually I take drugs to overcome anxiety, but today their help is scarse. And I want to be in good shape, really, doctor, I did not choose this disease, I do not choose it every day; so why does it still not want to leave me?

Why does my husband still love me?

Why doesn’t someone else love me? …

My husband explains to me, for the hundredth time, that when I feel healthy, I love him and want to be with him, and all other loves and affairs seem to me long-ago, passé, even neutral. He explains the psychotic nature of my obsession with a great heart-grip. He does it one more time in a row. Finally I catch contact: yes, I am here, now, with the man I love; it is me, I am here, I am almost 40 years old and the one who wants to stay with me – and I with him – is here for good and bad.

Especially bad …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.