Pustka / The Void

(ENG.below) To bardzo dziwne uczucie, zostać rozszyfrowanym.

Brak mi słów, by opisać to doświadczenie.

Zdarzyło się to dziś na terapii – do mojego nowego psychiatry chodzę dopiero miesiąc, na razie nie liczyłam na głębokie wglądy i momenty opadu szczęki. A jednak. To, co dziś zrobił, to, co nazwał i opisał moimi własnymi słowami, tak, jak sama bym to zrobiła, zupełnie mnie rozbroiło. Leżę na łopatkach i nie wiem co ze sobą począć.

Uświadomiłam sobie, że jego wypowiedź została oparta o wiele podobnych doświadczeń innych pacjentów. To też mnie zmiażdżyło. Nagłe poczucie wspólnoty w czymś, co wydawało mi się dotychczas intymnym, wyjątkowym sposobem odczuwania, spaczonym i brzydkim, chorym…

Płaczę i piszę. Bycie zrozumianą, tak jak dziś zostałam zrozumiana przyniosło ulgę – i zagubienie. Dotychczasowe zaciski w wielu miejscach ciała, serca, puściły, a ja nie mam nic w zanadrzu, nic na podmiankę. Czuję się bezradna, lecz wyobrażam sobie wiele bezradnych osób, które stały i stoją w tym samym miejscu co ja – z wielką, nienasyconą pustką wewnątrz. Ta pustka jest żarłoczna i głodna, silna; odcina od poczucia się sobą we własnym ciele, namawia do autoagresji, nakłania do samobójstwa. Nie da się od niej uciec, bo jest na końcu każdej drogi; jest w depresyjnym-byciu-za-szybą, jest w maniakalnym, nienasyconym zakupoholiźmie, jest w obietnicy spokoju w śmierci, a także w symptomach borderline, które mój psychiatra u mnie zauważył („choć borderline Pani nie jest”).

Gdyby ta pustka miała głos, mówiłaby: zbieraj nagrody, dziewczynko, zbieraj nagrody! Czy byłaś dziś dostatecznie przydatna? Czy spłaciłaś dziś dług obudzenia się żywą? Czy twoje działania miały sens, większy, jeszcze większy???…

Chciałabym tę pustkę ładnie zahaftować.

Spróbuję.

Wszystkim pustym dzieciom świata wysyłam czułe uściski.

 

 

It’s a very strange feeling to be uncovered.

I have no words to describe this experience.

This has happened today on my therapy – I have only been going to my new psychiatrist for a month, so far I have not counted on deep insights and moments of aha!. And yet. What he did today, what he named and described in my own words, just as I would have done it, completely disarmed me. I lie on my back like a helpless beetle and do not know what to do with myself.

I realized that his statement was based on many similar experiences from other patients. It crushed me too. A sense of community in something that seemed to me so far an intimate, unique way of feeling distorted and ugly, sick …

I’m crying and writing. Being understood, as I was understood today, brought relief – and a feeling of getting lost. Previous clamps in many places of the body, heart, let go, and I have nothing else, nothing to replace them. I feel helpless, but I imagine a lot of helpless people who stood and stand in the same place as me – with a large, insatiable emptiness inside. This emptiness is voracious and hungry, strong; it cuts oneself off from feeling in one’s own body, encourages self-aggression, urges suicide. It is impossible to escape from it, because it is at the end of every path; whether you are depressed-being-behind-the-glass, in manic, unsaturated purchase, or in front of the promise of peace in death.

And in borderline symptoms, that my psychiatrist noticed („Though you are not borderline”).

If this void could speak, she would say: collect badges, girl, collect prizes! Were you useful enough today? Have you paid the debt of waking up alive? Have your actions had sense, bigger sense, even greater sense???

 

I would like to embroider this emptiness nicely.

I’ll try.

I send tender hugs to all the empty children of the world.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.