Rozpięta między sprzecznościami / Stretched between the opposites

(ENG.below) Jestem dziś po pierwszej sesji psychoterapii – oczywiście nie pierwszej w życiu, ale pierwszej od niemal roku. Mój psychoterapeuta jest zarazem psychiatrą, co ułatwia wiele rzeczy. Rozmawialiśmy o napięciu, które towarzyszy mi odkąd pamiętam. O rozpięciu między sprzecznościami, o próbach pogodzenia paradoksów, o grzechach i odkupieniu. Doktor G.dostał ode mnie 500 punktów na starcie, nie opierdoliwszy mnie za oglądanie pornosów. I jeszcze za kilka innych rzeczy. Zainteresowana, otwarta i nieoceniająca obecność; jeśli szukasz terapeuty, tego właśnie szukaj.

Wczoraj byłam po raz pierwszy w atelier Art Brut. Jest nas kilkanaścioro, w różnym wieku, płci, stylu; każdy tworzy coś unikatowego, a malujemy otoczeni przez setki prac z poprzednich lat i niegdysiejszych wystaw. Czekałam na coaching artystyczny, i się doczekałam: „Cudowna grafika. Nic nie dodawaj. Gdzie się nauczyłaś pisać takie świetne litery?“ Oczywiście złapałam się na chęci udowodnienia, że jestem wystarczająco dobra, że nie jestem tam przez przypadek, że się nadaję…To napięcie – kolejne do kolekcji – może spowodować, że zamknę się na eksperymenty i będę malować tylko to, co wychodzi mi dobrze…krążąc w kółko jak nudny bombowiec. A tego nie chcę.

Po tych dwóch początkach czuję się melancholijna i zmęczona. Mam wrażenie, że od niepamiętnych czasów ciągnę swoje życie pod górę, a ono staje się coraz cięższe. Marzę o innym scenariuszu, w którym turlam życie po trawie albo skaczę razem z nim na spadochronie. Mogłabym nawet płynąć z nim na grzbiecie, w końcu w wodzie nie czuję ciężaru. Wierzę, że mam dość odwagi, by spróbować.

I am after the first session of psychotherapy today – obviously not the first in my life, but the first one in almost a year. My psychotherapist is also a psychiatrist, which helps with many things. We talked about the tension that has accompanied me since I can remember. About the intersection between contradictions, attempts to reconcile paradoxes, sins and redemption. Doctor G. received 500 points from the start, not condemning me for watching porn. And for a few more things. Interested, open and non-judgmental presence; if you are looking for a therapist, look for it.

Yesterday I was for the first time at the Art Brut atelier. There are a dozen or so of us, in different ages, gender, style; everyone creates something unique, and we paint surrounded by hundreds of works from previous years and erstwhile exhibitions. I waited for artistic coaching and I received it: „Wonderful graphics. Do not add anything. Where did you learn to write such great letters? ” Of course, I found myself wanting to prove that I’m good enough, that I’m not there by accident, that I can fit … This tension – another to the collection – can cause me to shut up for experiments and I will only paint what has worked out well up till now… circling around like a boring bomber. I do not want this.

After these two beginnings, I feel melancholic and tired. I have the impression that since a very long time I have been pulling my life uphill, and it is getting heavier and harder. I dream about a different scenario in which I am rolling my life on grass or jumping with it with a parachute. I could even swim with it on my back, in the end I do not feel the weight in the water. I believe I have enough courage to try.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.