Sen / A dream

(ENG.below)  Jest niemal druga w nocy, obudził mnie sen. Śniło mi się, że próbuję uwieść chłopaka, który mi się podoba (chłopaka? pewnie jest już po 30-stce…), zapraszając go do kąpieli w oceanie. Wiem, że pora roku już nie ta, wiem, że ocean niebezpieczny i zbyt zimny, groźny, wszechmocny, a jednak spontaniczna część mnie chce to zrobić. Racjonalna postanowiła się wybudzić.

Wybujały konflikt pomiędzy pragmatyczną a impulsywną częścią mnie jest ze mną od początku choroby. Walka pomiędzy „należy” a „pragnę”, która odbywa się w każdym z nas, w trakcie choroby psychicznej przybiera monstrualne rozmiary. „Chcę” kosztowało mnie dotychczas wejście – i wyjście – w nowy związek, mnóstwo pieniędzy spędzonych u fryzjera, tatuaż, piercing i wiele nowych kilogramów. „Chcę” kieruje każdym epizodem maniakalnym. Wyobraź sobie ten nakręt: widzisz przed sobą tylko jeden cel i dasz sobie rękę uciąć, by go osiągnąć. Niestety najczęściej nie jest to zbiórka pieniędzy na głodne dzieci.

Z „należy” mam trudną relację. W maniakalne dni to czysta nienawiść. W normalne – poczucie odpowiedzialności, dojrzałości (jakkolwiek zdefiniowanej), partnerstwa. Mój mąż jest w związku jednocześnie z kobietą, kobietą-nastolatką i kobietą-dzieckiem. Oboje nie wiemy, która akurat weźmie górę.

Można powiedzieć: jak fajnie być tak spontanicznym.

Można powiedzieć: jak ciężko być tak nieodpowiedzialnym.

Ja mówię: to tylko jedna z twarzy choroby.

dav

It’s almost two in the morning, I was awakened by a dream. I dreamed that I am trying to seduce a boy who I like (a boy… he’s probably already 30 years old …), inviting him to swim in the ocean. I know that the time of year is not good, I know that the ocean is dangerous and too cold, and yet the spontaneous part of me wants to do it. Rational decided to wake up.

The conflict between the pragmatic and impulsive part of me has been with me since the beginning of the disease. The struggle between „should” and „want”, which takes place in each of us, in the course of a mental illness takes on a monstrous size. „I want” cost me already entering – and leaving – a new relationship, lots of money spent at the hairdresser, tattoo, piercing and many new kilograms. „I want” drives every manic episode. Imagine this: you see only one goal in front of you and you would give let your arm be cut off it to achieve it. Unfortunately, most often this is not a collection of money for hungry children.

I have a difficult relationship with „should”. On manic days it is pure hatred. In the normal day – a sense of responsibility, maturity (however defined), partnership. My husband is in a relationship with a woman, a woman-teenager and a woman-child. We both do not know which one will prevail.

You can say: how nice to be so spontaneous.

You can say: how hard to be so irresponsible.

I say: it’s just one of the faces of the disease.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.