Skacowana / Hangovered

(ENG.below) Poziom fizycznego zmęczenia, jaki osiągnęłam kilka dni temu i który się utrzymuje, sprawia, że mam coraz mniej siły wykaraskać się z łóżka. Postanowiłam odstawić Redbulle, ale bez kilku kaw nie potrafię się obejść; snuję się jedynie i mamroczę.

Nie pomaga także dalsze obniżanie poziomu Venlafaxyny (antydepresant).

W takie dni jestem pewna, że powinnam zostać rencistką, tak jak sugeruje w swoim raporcie mój psychiatra. I nie chodzi o to, że brak mi umiejętności; brak mi przede wszystkim siły. Takiej, która pozwala przejść przez cały dzień. Nie wiem jak to dobrze opisać, byś mógł/mogła sobie to wyobrazić: to trochę jak dzień na kacu, albo dzień po nieprzespanej nocy (podczas gdy spałeś/aś 10h). Wydaje mi się, że wszystkiemu winien jest Seroquel wzięty w ciągu dnia jako lek awaryjny przeciw objawom psychotycznym. Objawy znikają, a ja znikam z powrotem do łóżka.

Takich „dni na kacu“ jest całkiem sporo. Tym samym nie da się na mnie polegać jako, na przykład, pracowniku. Sama bym siebie nie zatrudniła. Wczoraj po półgodzinnej rozmowie na głębokie tematy (z przyjaciółką) miałam dosyć – psychicznie i fizycznie. Mój sposób na życie – terapeutyzowanie, coachingi, szkolenia – nagle się zdewaluował, a jego miejsce zajęło zmęczenie i trud. Z przyjaciółką podjęłyśmy decyzję, że nasze rozmowy muszą zachowywać balans między „głębokim“ a „płytkim“; w przeciwnym razie będę tonąć.

Nie chcę tonąć, lecz nie chcę się też ślizgać po powierzchni – tematów, wątków, idei.

Poszukam złotego środka.

PS. Wieczorny atak psychotyczny. Intensywny; myśli samobójcze, urojenia. Jestem zmęczona.

The level of physical fatigue that I achieved a few days ago and which persists causes me to have less and less strength to get out of bed. I decided to give up Redbull, but without a few coffees I can not get around; I just sleep and mumble.

Further reducing the level of Venlafaxin (anti-depressant) also doesn’t help.

On such days I am sure that I should become a pensioner, as my psychiatrist suggests in my report. And it’s not that I lack the skills; I mainly lack strength. One that allows you to go through the day. I do not know how to describe it well, so you could imagine it: it’s a bit like a day on hangover, or a day after a sleepless night (while you were sleeping for 10 hours). It seems to me that Seroquel is taken all of it during the day as an emergency medication against psychotic symptoms. The symptoms disappear and I disappear – back into bed.

There are quite a lot of such „days on hangover”. Thus, you can not rely on me as, for example, an employee. I would not hire myself. Yesterday, after half an hour of conversation on deep topics (with a friend) I had enough – mentally and physically. My way of life – therapy, coaching, training – suddenly devalued and fatigue took its place. With a friend, we decided that our conversations must reach the balance between „deep” and „shallow”; otherwise I will sink.

I do not want to drown, but I do not want to slip on the surface either – the surface of topics, threads, ideas.

I will look for the „sweet spot“.

PS. Evening psychotic attack. Intense; suicidal thoughts, delusions. I’m tired.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.