Skarb / Treasure

(ENG.below) Dostałam skarb: informację zwrotną na temat mojego bloga. Zanim ją zacytuję, wiedz, że wzruszyła mnie do łez; moim celem zawsze było i jest dotykanie ludzi moimi wrażliwymi czułkami.

Chciałam tylko powiedzieć, że jestem jedną z twoich wiernych czytelniczek. Nie omijam żadnego wpisu na blogu i czekam na nie każdego dnia.

Nie jestem pewna, czy dobrze to sformułuję, ale chciałam podziękować ci za umożliwienie rozmowy o chorobach psychicznych, za otwarcie moich oczu na niektóre aspekty i za to, że – mam nadzieję – stanę się dzięki temu lepszym przyjacielem (chociaż jestem pewna, że nadal będę popełniać błędy).

Więc dziękuję za to wszystko. Za twoją pomoc, za dawanie mi siły w chwilach, gdy czuję się słabo, i za radowanie się twoim pisaniem i twoją grafiką. Z niecierpliwością czekam na następne 200 stron i szczerze życzę ci wszystkiego najlepszego!

Jeśli nawet miałabym pisać dla jednej osoby, w moich oczach jest to tego warte.

Google Analytics podpowiada mi jednak, że jest was więcej – i to rozsianych od USA po Szwecję, od Francji po Wielką Brytanię. Patrząc na analizy myślę sobie o tym blogu jak o słodkim obowiązku. Słodki jest dlatego, że lubię pisać i wiem, że robię to nieźle; nie kosztuje mnie to zbyt wiele wysiłku – dużo więcej jest w nim poczucia przepływu (flow) – w mojej głowie zdania same składają się w całość. Z obowiązkiem sprawa jest bardziej złożona, spróbuję to wyjaśnić jak najprościej potrafię: jestem psychicznie chora, a świat psychicznie chorych jest a)trudno zrozumiały b)stygmatyzowany c)marginalizowany; aż prosi się o to, by jakoś go zobaczyć takim jaki jest i uszanować. To właśnie staram się robić. A list od drogiej A. wspiera mnie w tym działaniu, za co jej ogromnie dziękuję.

I received a gift today: feedback concerning this blog. Before I quote it, know that it moved me to tears; my goal has always been to touch people with my sensitive tentacles, and here – it’s happening!

I just wanted to let you know that I am one of your faithful readers. I never miss your blogs and I wait for them every day.

I know that we don’t know each other very well at all but I guess I was at first curious to understand a little better what it must be like to have an illness like yours, what you go through. And then I was hooked: hooked by how much I love your writing. I love the poetry of it, I love the way you convey thoughts and emotions, the way you pick words and express such clear images.

I’m not sure that I’m wording it correctly but I wanted to say thank you for talking about it, for opening my eyes to some of it and for hopefully making me a better friend (although I’m sure I’ll still make some mistakes).

So thank you for all this. For your help, for giving me strength at times when I feel low, and for delighting me with your writing and your artwork. I’m looking forward to the next 200 pages and I genuinely wish you the very best!

Even if I were to write for one person only, it is worth it in my eyes.

Google Analytics tells me, however, that there are more of you – scattered from the USA to Sweden, from France to Great Britain. Looking at the analysis, I think about this blog as of a sweet duty. Sweet – because I like writing and I know I’m doing it well; it does not cost me too much effort – there is a lot more feeling of flow – in my mind the sentences quickly find a way to form a coherent whole. With duty, the matter is more complex, I will try to explain how I can best: I am mentally ill, and the world of mentally ill is a) difficult to understand b) stigmatized c) marginalized; my attempts are focused on inspiring and encouraging others to see mental illness as it is and respect it. That’s what I’m trying to do. And a letter from dear A. supports me in this action, for which I thank her immensely.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.