Słów brak / Lacking words

(ENG.below)

28.11.2018

Pierwszy raz od dawien dawna brakuje mi słów. Ten wpis jest eksperymentem, bezgłośnym mówieniem, szeptaniem bezsensu, bełkotem wariata.

Prawdopodobnie – choć nie jestem tego pewna – nie byłaś/eś nigdy pacjentem szpitala psychiatrycznego. W moim doświadczeniu to miejsce ostateczne, ostatni bastion obrony przed chorobą – albo śmiercią samobójczą. Stoję właśnie na rozdrożu i zastanawiam się, czy się tam okopać na jakiś czas, czy jednak dotrwać do końca roku o własnych siłach.

O własnych siłach…jaka to nieprawda. Niesie mnie mąż, siostra, rodzice, psychiatra, asystent psychiatryczny, różni znajomi i krewni, a nawet mój pies. Ciągną z dnia na dzień, przeciągają do kolejnego poranka, który przynosi to samo: chroniczne myśli samobójcze.

Przeczytałam dziś, że niektórym osobom, takim, które w wyniku traum doświadczają skrajnej bezradności, myśli samobójcze są potrzebne. Są powiedzeniem: a jednak na coś jeszcze mam wpływ. Mam wybór. Mogę zdecydować. Chroniczne myśli samobójcze są też charakterystyczne dla zaburzeń osobowości typu borderline. Nigdy nie sądziłam, że i pod tę kategorię podpadnę.

Znalazłam także strategię, a strategia w chorobie psychicznej to podstawa radzenia sobie. Kiedy przypływają kolejne myśli pod tytułem „to dziś jest ten dzień, gdy schodzimy z tego świata”, mówię sobie: to nie ja tak myślę. To mówi choroba. To nie ja, to choroba. Wizualizuję mojego męża stojącego na łące nad jeziorem, trzymającego naszego pieska i machającego do mnie.

I płaczę, zamiast szukać żyletki.

*

Kilka godzin później znów jest źle. Myśli samobójcze krążą nade mną jak złe ptaki. Myślę sobie: nie chcę umrzeć na zawsze; ja po prostu nie daję rady żyć z chorobą.

Jak żałuję, że nie urodziłam się 100 lat później. Może usunięto by mi wszelkie skazy genetyczne, urodziłabym się cudownie zdrowa i cała. Nie musiałabym startować w konkursie na mentalną wojowniczkę roku, dającą radę córkę, najmniej uciążliwą żonę.

A jednak oto jestem.

Niestety.

For the first time in a a veeery long time I have been short of words. This entry is an experiment, soundless speaking, whisper of nonsense, the purl of a madman.

Probably – although I’m not sure – you have never been a patient in a psychiatric hospital. In my experience this is the final place, the last bastion of defense against illness – or suicide. I am standing at the crossroads now and I am wondering whether to stay for some time there, or to survive by the end of the year on my own.

On my own … this is so untrue. My husband, sister, parents, psychiatrist, psychiatric assistant, various friends and relatives, and even my dog ​​carry me. They drag me on day by day, drag on until the next morning, which brings the same thing: chronic suicidal thoughts.

I have read today that some people who are experiencing extreme helplessness as a result of trauma, need suicidal thoughts. They are saying: and yet I have an influence on something else. I have a choice. I can decide. Chronic suicidal thoughts are also characteristic of borderline personality disorders. I never thought that I would fall under this category.

I also found a strategy, and the strategy in mental illness is the basis for coping. When more thoughts come in, like „today is the day when we leave this world”, I say to myself: it is not me that thinks that. This is a disease speaking. It’s not me, it’s a disease. I visualize my husband standing on a meadow by the lake, holding our dog and waving to me.

And I’m crying instead of looking for a razor blade.

*

A few hours later, it’s bad again. Thoughts of suicide revolve over me like bad birds. I think to myself: I do not want to die forever; I just can not live with a disease.

How I wish I was born 100 years later. Maybe they would remove any genetic defects, I would be born wonderfully healthy and whole. I would not have to compete in the contest for a mental warrior of the year, best daughter, the least challenging wife.

And yet here I am.

Unfortunately.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.