Stany mieszane/Mixed states

(ENG.below) Myślisz sobie przypuszczalnie, co tu się może pomieszać; no pewnie depresja z niepokojem i lękami, a mania z nadpobudliwością seksualno-zakupową…Ha. To nie stany mieszane.

Dziś doświadczyłam, niestety nie po raz pierwszy od czasu, gdy zachorowałam, połączenia euforii z natrętnymi planami odebrania sobie życia. Wygląda to mniej więcej tak: czujesz błogą jedność ze światem, wzruszają cię drzewa, w samo serce trafia cię wielobarwny dywan liści pod domem, który mijasz wprawdzie co dzień, ale dziś jest to inny dzień, dzień jedności, czujesz wszystko, jak Na’vi w filmie Avatar, podnieca cię widok ośnieżonych gór, podnieca cię fizjologicznie jak naprawdę dobry kochanek, i wtem, w ten idealny obraz, wkrada się…skrzywienie, rysa, coś jest nie tak, zaczynasz podejrzewać, że to nieprawda, że to tylko wytwór choroby. Iluzja opada i to wszystko zamienia się w popiół, czerń i nędzę, z której wyłania się tylko wizja twojego pogrzebu i wiele dróg, które do niego prowadzą. Chcesz zniknąć. Chcesz się wypisać. Chcesz nie-być.

Pomogła mi tabletka i sen.

You presumably think that what can be mixed here are: depression with anxiety and fear, mania with overly intensive shopping and fucking. Nope. These are not mixed states.

What I experienced today, not for the first time, unfortunately, was a mixture of euphoria with intense suicidal plans. It goes like this: you feel overwhelming bliss, a unity with the world, you are deeply moved by trees outside; the beauty of the carpet of leaves that you pass by daily strikes you straight in the heart today, because today is THE day, the day different to others, a gift, you feel everything, like the Na’vi people in Avatar, you are aroused by the view of snowy mountains and I mean aroused, like by a good lover, and then! A scar appears, a distortion on this beautiful image, a suspicion, a hypothesis, that it is not true, that it is just another creation of your sick brain. Suddenly the illusive curtain falls down and everything turns into ashes, blackness and nothing, with only the image of your funeral looming, and the ways of getting there. You want to cease to exist. You want to disappear. You don’t want to be anymore.

What helped me was a pill and a sleep.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.