termofor / hot water bottle

(ENG.below) Trzeci tydzień w centrum kryzysowym, trzeci dzień bez symptomów depresyjnych. Czymże jednak byłoby życie z chorobą psychiczną bez skutków ubocznych leków. Gdy tylko wstaję, zaczyna się drżenie. Trzęsę się cała, jak podłączona do prądu. Nie mogę nic jeść. Sytuacja uspokaja się po ćwiczeniach oddechowych, gorącym prysznicu i spokojnym papierosie (czymże byłoby życie z chorobą psychiczną bez używek). Około 10:00 udaje mi się zjeść jogurt. Obiad już wchłaniam normalnie. Schudłam już 28kg. Jeszcze dwa kilo i osiągnę wagę sprzed 5 lat…

Nie wiem, czy brak symptomów depresyjnych zawdzięczam już Venlafaxynie (po 5 dniach), czy to przypadek. Wolę tę pierwszą interpretację, bo zakłada jakikolwiek związek przyczynowo-skutkowy, a takich bardzo mi na co dzień brakuje. Nie mam już myśli samobójczych, rzeczywistość wydaje się do zniesienia, nie tonę w lodowatej, ciemnej wodzie. Bardzo pomogła rozmowa z siostrą. Potrzebowałam jej realistycznej oceny sytuacji, mądrości, współczucia i humoru. Skarb. Jeśli to czytasz, wysyłam morze wdzięczności.

W międzyczasie napięcie zamieszkało w ciele, a ściślej – w jego lewej stronie, i nie chce puścić. Dwa razy w tygodniu chodzę na fizjoterapię. Lekarze wykluczyli przyczyny neurologiczne; sądzą, że to spięcie mięśni na tle stresowym – psychosomatycznym. Zaczynam podejrzewać, że ludzie żyjący z chronicznym bólem w ciele są herosami. Mnie boli ciągle, ale jest to do wytrzymania i nie potrzeba heroizmu. Pomaga tylko termofor – i sen. Wtedy nie boli.  

W centrum kryzysowym miałam być trzy tygodnie, ale zostanę jeszcze co najmniej dwa. Podobno pierwszy tydzień po wyjściu jest najtrudniejszy. Dlatego zamierzam jak najszybciej po nim wpakować się do samochodu i pojechać odwiedzić rodziców. Pomalutku, mam coraz więcej siły, by to zrobić, i coraz mniej lęku.

Moje ciało uważa inaczej, ale i ono otrzymuje pomoc.

Third week at the crisis center, third day without depressive symptoms. But what would life with a mental illness be like without the side effects of medication? As soon as I get up, trembling begins. I’m shaking, as if plugged in. I can’t eat anything. The situation calms down after breathing exercises, a hot shower and a calm cigarette (what would life with a mental illness be like without addictions). Around 10:00 I manage to eat a yogurt.  Lunch is almost ok. I have already lost 28kg. Two more kilograms and I will come back to how I was 5 years ago …

I don’t know if I already owe Venlafaxine (after 5 days) the lack of depressive symptoms or is it a pure coincidence. I prefer this first interpretation because it assumes some causal relationship, and I miss such ones on a daily basis. I don’t have suicidal thoughts anymore, the reality seems bearable, I’m not drowning in icy, dark water. Talking with my sister helped a lot. I needed her realistic assessment of the situation, wisdom, compassion and humor. Treasure. If you are reading this, I’m sending tones of ​​gratitude.

In the meantime, tension has settled in the body, or more precisely – in its left side, and it won’t let go. I go to physiotherapy twice a week. Doctors ruled out neurological causes; they think it’s stress-based, psychosomatic muscle tension. I’m starting to suspect that people living with chronic body pain are heroes. It hurts me all the time, but it is bearable and I don’t need heroism. Only a hot water bottle – and sleep. It doesn’t hurt then.

I was supposed to be three weeks in the crisis center, but I would stay at least two more. Apparently, the first week after leaving is the hardest. That’s why just after I leave, I’m going to get in the car as soon as possible and go to visit my parents. Little by little, I have more and more strength to do this, and less and less fear.

My body thinks differently, but it also receives help.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.