Trudny przypadek / Difficult case

(ENG.below) I stało się. Byłam dziś na komisji do spraw „trudnych przypadków”. Dowiedziałam się od samych lekarzy, że jestem trudnym, skomplikowanym przypadkiem (rozumiem, że są zobowiązani, by to powiedzieć…), i trzeba będzie się naradzić z samym szefem szefów, by coś konkretnego zarekomendować. Może będzie to zupełna zmiana leków, a może elektrowstrząsy. Poczułam się jak psychiczny VIP, naprawdę. Część odpowiedzi poznam już być może jutro popołudniu. Wow.

Zastanawiacie się może czasem, czemu nie pracuję? Otóż wizyta w komisji – mająca na celu mi pomóc – kosztowała mnie wczorajszy krótki epizod psychotyczny, słabo przespaną noc i tabletkę uspokajającą rano. Ja po prostu NIE JESTEM W STANIE funkcjonować jak normalni ludzie. Mój system nerwowy mam wywalony na zewnątrz jak jęzor, zbierający wszelkie bodźce z tysiąckrotnym wzmocnieniem. Mój organizm nie potrafi wyprodukować osłon, ochron, śluz, które zatrzymywałyby część informacji, w trakcie gdy reszta systemu byłaby zajęta racjonalną obróbką pozostałych. Nawet najmniejsze wyzwanie wypiętrza się we mnie jak Czomolungma, a ilość wysiłku wkładanego w jej pokonanie przeciąża system tak, że słyszę piosenki, których nikt nie śpiewa, albo widzę koty, których naturalnie nie ma.

I tak chodzę sobie po świecie, przerażony człowieczek.

And so it happened. I was at the committee consulting „difficult cases” today. I learned from the doctors themselves that I am a difficult, complicated case (I understand that they are obliged to say this …), and they will need to consult with the boss of the bosses himself, to recommend something specific. Maybe it will be a complete change of drugs, maybe electroshocks. I felt like a psychic VIP, really. I will know part of the answer tomorrow afternoon, maybe. Wow.

Do you sometimes wonder why I do not work? Well, a visit to the committee – aimed to help me – cost me yesterday’s short psychotic episode, poor night’s sleep and a sedative tablet in the morning. I just AM NOT ABLE to function like normal people. My nervous system sticks out like a tongue, collecting all stimuli with a thousandfold amplification. My body can not produce shields, protections, locks that would stop some information while the rest of the system would be occupied with the rational processing of the others. Even the smallest challenge rises in me like Mount Everest, and the amount of effort put into overcoming it overloads the system so that I hear songs that no one sings, or see cats that are naturally not there.

And so I walk around the world, a little terrified figure.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.