Urojenia i inne historie / Delusions and other stories

(ENG.below) Dziś dzień pod znakiem snu. Spędziłam wiele godzin bezsennie śpiąc. Wszystko dlatego, że wczoraj wieczorem i dziś popołudniu miałam „eksplozję neuroprzekaźników” pod znakiem „skaczę z balkonu”, „to życie to iluzja”. Uroiłam sobie, że mój mąż wraz z lekarzami uzgodnili, że będziemy mieli najsłodszego psa, a mieszkanie urządzimy tak, a nie inaczej, a wszystko dlatego, bym wpadła w pułapkę przywiązania.

Urojenia to ciężka sprawa. Czasem brzmią dość realistycznie, czasem zawierają jeden-dwa absurdalne elementy, a czasem są zupełnie nieprawdopodobne. Najbardziej boję się tych pierwszych. Trudno mi rozróżnić, co jest prawdą, a co tylko wytworem chorego mózgu. Najłatwiej w tych momentach polegać na głosie rozsądku innych ludzi, lecz przecież…oni mogą…być w wielkim spisku przeciwko mnie…Koło urojeń się zamyka, a ty jesteś w samym środku wielkiego poplątania.

Oczywiście – urojenia zwalcza się lekami antypsychotycznymi, a gdy niosą ze sobą dużą dawkę niepokoju, jak w moim rodzaju psychozy, dokładam do tego lek uspokajający. Nie pozwalam, by niepokój dopadł mnie w stopniu takim, w którym będę patrzeć na bliskich wielkimi przerażonymi oczami i się trząść. Czasem udaje mi się wyczuć ten moment, gdy powinnam już wziąć Temestę. Czasem nie.

Potrzebuję spokoju.

Znów jestem zmęczona.

Today is a sleepy day. I spent many hours sleeping without dreams. All because yesterday evening and today in the afternoon I had an „explosion of neurotransmitters” with a narrative „I’m gonna jump from the balcony”, „this life is an illusion”. I imagined that my husband and the doctors agreed that we would have the sweetest dog, and let the apartment be arranged in a beautiful way, all because I they want me to fall into the attachment trap.

Delusions are a hard thing. Sometimes they sound quite realistically, sometimes they contain one or two absurd elements, and sometimes they are quite improbable. I am most afraid of the former. It is difficult for me to distinguish what is true and what is the product of a sick brain. The easiest way is to rely on the voice of other people’s judgment at these times, but they can … be in a big conspiracy… against me … The circle of delusions closes, and you are in the middle of a big entanglement.

Of course – delusions are combated with antipsychotic drugs, and when they bring with them a large dose of anxiety, like in my kind of psychosis, I add a calming medicine to it. I do not let anxiety reach me to such an extent that I will look at relatives with great terrified eyes and shake. Sometimes I can feel the moment when I should take the Temesta. Sometimes not.

I need peace.

I’m tired again.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.