W kawałkach / In pieces

(ENG.below) Przychodzi wieczorem, rzadko kiedy indziej.

Wydaje mi się, że jest październik, może listopad. Że nadchodzi zima, a wraz z nią kolejne silne trzęsienie ziemi w moim wewnętrznym świecie.

Faszeruję się tabletkami i idę spać, by obudzić się w maju, zaskoczona wiosną.

Rysowanie pomaga poczuć siebie samą; swoje dłonie, oczy. Reszta mnie jest jakby z mgły, nie wiem gdzie się zaczynam, a gdzie kończę. Widzę, co rysuję, i wiem, że nie jestem pusta w środku…a jednak tak trudno mi powiedzieć „chcę/potrzebuję tego i tamtego“.

Łykam Zyprexę i czekam.

Towarzyszy mi lęk, że rozpadnę się na kawałki i nie dam rady się zintegrować.

It comes in the evening, rarely otherwise.

It seems to be October, maybe November. Winter is coming, and with it another strong earthquake in my inner world.

I stuff myself with pills and go to sleep to wake up in May, surprised by spring.

Drawing helps me feel myself; my hands, my eyes. The rest of me is like a fog, I do not know where I begin, where I end. I see what I draw, and I know I’m not empty inside… and yet it’s so hard to say „I want this and that.”

I’m swallowing Zyprexa and waiting.

I am afraid that I will fall into pieces and I’ll be unable to integrate.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.