Wieczorny odkurzacz / Evening vacuum cleaner

(ENG.below)  Dzisiejszy list w butelce piszę z łóżka. Ach, Klozapino, wielkieś pustki uczyniła – jestem wycieńczona spacerem. Mięśnie moje stanowią dziwną mieszankę postronków i waty; do tego sztywność (chodzę jak Terminator) i ból. Plus wielka słabość. Nie mogę winić basenu, bo od czterech dni nie pływałam. Stawiam na Klozapinę, której dawkę podwyższamy co drugi dzień.

Oczywiście na pytanie „czy woli pani mieć bóle mięśni czy halucynacje“ odpowiem „poproszę bóle mięśni“. Mam wrażenie, że stoję przed maszyną losującą, przy czym każdy wylosowany numerek oznacza jakiś stopień przejebania. Nie za bardzo pociesza mnie myśl, że mogłoby być gorzej, bo obawiam się, że „gorzej“ może niebezpiecznie zbliżać się do rzeczywistości. Tak jak fakt, że w ciągu ostatnich 10dni przytyłam 3kg, zamieniwszy się w wieczorny odkurzacz, wciągający surowego kalafiora, grejpfruty, batoniki, naleśniki z nutellą i wiele innych produktów. Mój żołądek to aktualnie studnia bez dna, a fizyczna słabość skutecznie utrudnia mi spalenie tego, co w ciągu dnia wciągam.

Podobno – mam nadzieję, że mój psychiatra mówił serio – istnieją leki hamujące łaknienie. Jeśli to prawda…staję pierwsza w kolejce.

A idiotów uważających, że dieta to wyłącznie kwestia siły woli, zapraszam do bliższego zapoznania własnego organizmu z antypsychotykami.

I’m writing my message in a bottle from bed today. Ah, Clozapine, why do you torment me – I’m exhausted after the simple walk with the dog. My muscles are a strange mix of tethers and cotton; stiffness (I walk like a Terminator) and pain. Plus a great weakness. I can not blame the swimming pool because I have not been swimming for the last four days. I bet on Clozapine, whose dose is increased every other day.

Of course, to the question „do you prefer to have muscle aches or hallucinations“, I will answer „muscle pain „. I have the impression that I am standing in front of the lottery, with each drawn number indicating a degree of reality’s fucked up. I am not too consoled by the idea that it could be worse, because I am afraid that „worse” may be dangerously close to reality. Just like the fact that in the last 10 days I gained 3kg, turning into an evening vacuum cleaner, devouring raw cauliflower, grapefruit, candy bars, pancakes with nutella and many other products. My stomach is currently a bottomless well, and physical weakness effectively makes it difficult for me to burn what I draw in during the day.

Apparently – I hope my psychiatrist spoke seriously – there are drugs that suppress appetite. If that’s true … I’m the first in the queue.

And idiots who think that the diet is only a matter of will power, I invite you to introduce your body to antipsychotics.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.