Wystraszone zwierzę / Scared beast

(ENG.below)  Jak mawiał pewien mój znajomy kierownik korporacyjny – „lepiej już było“. Duet Kloza-Zypra nie uchronił mnie przed kolejnym (na szczęście krótkim) atakiem psychotycznym. Dobra wiadomość: atak trwał jakieś pół godziny. Zła wiadomość: dlaczego, do kurwy nędzy, w ogóle miał miejsce?…

Zdarzyło mi się kiedyś mieć klienta, który dostał ataku psychotycznego w trakcie sesji. Stąd wiem, jak przerażające to przeżycie dla osoby, która w tym czasie jest przy tobie. Zmienia ci się głos, twarz, postawa; wyglądasz jak wystraszone zwierzę, węszące spisek, niepewne tego, gdzie jest i po co. Mój mąż, który spędza ze mną 90% moich epizodów (10% przeżywam oczekując, aż on wróci wcześniej z pracy), czyni coś niemożliwego: próbuje się do nich przyzwyczaić. Wie, że jest ich kilka rodzajów, że trwają do kilku godzin, że – by je zdusić w zarodku – potrzebujemy maksymalną dawkę Zyprexy, natychmiast; potem pozostaje leżeć przytulonym i czekać, aż faza minie.

I tak kilka razy w miesiącu, czasem – w tygodniu.

Dlaczego takim opiekunom nie stawia się pomników, nie uczy o nich w szkołach, nie organizuje świąt wokół ich poświęcenia, siły, determinacji i miłości?…Czy naprawdę więcej warci są królowie, dowódcy wojskowi, Mendelejew i Einstein?…

Milczę, lecz protestuję.

As one of my familiar corporate manager used to say – „it was better already „. The Kloza-Zypra duo did not save me from another (fortunately short) psychotic attack. The good news: the attack lasted for about half an hour. Bad news: why the fuck has it even happened? …

I had a client once, who got a psychotic attack during the session; therefore I know how terrifying this experience is for a person who is at your side at the time. You change your voice, face, attitude; you look like a frightened animal, sniffing a conspiracy, uncertain of where you are and why. My husband, who spends 90% of my episodes with me (10% I survive expecting him to return sooner from work), does something impossible: he tries to get used to them. He knows that there are several kinds of them that last up to several hours, that – in order to nip them in the bud – we need the maximum dose of Zyprexa, immediately; then what remains is to lie down and wait for the phase to pass.

And so several times a month, sometimes – a week.

Why don’t we raise monuments for such caregivers, teach about them in schools, do not organize holidays around their dedication, strength, determination and love? … Are they really so much less significant humans than kings, military commanders, Mendelejew and Einstein? …

I protest in silence.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.