Z pierwszego rzędu / From the first row

(ENG.below) Przygotowuję zgłoszenie na pewien festiwal artystyczny – przy czym mój Wewnętrzny Krytyk skutecznie mnie od tego odwodzi. Podsyła obrazy rozbawionej, śmiejącej się komisji, która dostaje do rąk mój formularz; porównuje mnie do zwycięzców poprzednich edycji i pęka ze śmiechu nad biedą mojego zgłoszenia. Dziewczyno, z czym do ludzi, chyba żartujesz; chcesz się ośmieszyć?…I tak dalej.

Kiedyś, gdy miałam więcej siły, potrafiłam zapędzić Krytyka do absolutnie tylnego rzędu w moim wewnętrznym teatrze. Teraz, gdy jestem chora i słabsza, widzę go w pierwszym rzędzie. Siedzi z założonymi rękami i czeka na okazję. Nie ma okazji? No to coś się wymyśli.

„Z niebieską grzywką wyglądasz idiotycznie” – mówi ktoś z rodziny. „Ale mi się podoba” – próbuję się ratować przed wstydem. Za późno; słowa padły, a Krytyk dostał dodatkową amunicję.

Jego codzienną mantrą jest „stara, gruba i brzydka”; gdy kupuję sobie nową sukienkę, jestem „stara, gruba i brzydka” w nowej sukience. Tak ciężko go obejść, trudno wyminąć, zagłuszyć, nie słyszeć. „Obyś tylko nie wpadła na starych znajomych” – podpowiada. „Na pewno głupio by im się zrobiło, gdyby cię zobaczyli. Módl się, by cię nie poznali.”

Taaak…Życie pod obstrzałem. Życie zawstydzone. Życie wycofane, życie bez ryzyka, życie – a jakby go w ogóle nie było.

Jakby nie było mnie.

I’ve been preparing a submission for an art festival – but my Inner Critic is effectively taking this away from me. He suggests pictures of an amused, laughing commission that receives my application; compares me to the winners of previous editions and breaks with laughter over the poverty of my application. Girl, what have you been thinking, you’re surely kidding; do you want to be ridiculed? … And so on.

Once, when I had more strength, I was able to drive the Critic to the absolutely back row in my inner theater. Now that I am sick and weaker, I see him in the first row. He sits with folded arms and waits for the opportunity. There is no opportunity? Well, something will come up.

„You look stupid with the blue fringe” – says someone from the family. „But I like it” – I try to save myself from shame. Too late; words were said out loud, and the Critic got an extra ammunition.

His daily mantra is „old, fat and ugly”; When I buy a new dress, I am „old, fat and ugly” in a new dress. It’s so hard to get around him; it’s so hard to pass, to not listen. „Pray that you don’t bump into some old friends,” he suggests. „They would be ashamed if they saw you. Pray that they will not recognize you. ”

Yeah … Undermined life. Life embarrassed. Life withdrawn, life without risk, life – and as if there were no life at all.

As if I didn’t exist at all.

Jedna odpowiedź do “Z pierwszego rzędu / From the first row”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.