Zagubiona w ciemności / Lost in the dark

(ENG.below) Już nie jest tak wesoło. Wzięłam dziś 5mg Zyprexy, która oprócz działania antypsychotycznego zapobiega też symptomom maniakalnym. Mam problemy ze snem, od dwóch dni (nocy?) nie mogę zasnąć bez leku nasennego. Nocami kombinuję, jak cichaczem sprowadzić do domu call girl tak, by mąż się nie zorientował.

Boję się. Że znowu się połamię, rozpadnę, a przy tym skrzywdzę tych, których kocham; mój mąż nie zniesie kolejnych kilku lat spędzonych na odbudowywaniu zaufania i nadziei.

Choroba dwubiegunowa jest mistrzem w serwowaniu kłamstw, wykręcaniu rzeczywistości, przebierankach. Potrafi zapewniać cię, że nie jesteś warta, by żyć; że jesteś ciężarem, dziwadłem, odpadem; że jesteś groźna jak broń masowej zagłady. Są też dni, kiedy wmawia ci, że możesz wszystko, a twoje impulsy i pragnienia są kluczowe dla twojego dobrostanu; jesteś boginią, a świat czeka na twoje skinienie palcem. Ta szarpanina pomiędzy dwoma biegunami, próby odnalezienia spokoju i ulgi w jakikolwiek konstruktywny sposób są bardzo męczące; cały system podpowiada bowiem niefortunne strategie redukcji napięcia, jak samobójstwo czy seks z prostytutką. Naprawdę ciężkie są stany mieszane, kiedy podpowiada i jedno, i drugie. Naraz. Tak jak dzisiaj.

Choroba psychiczna to ból, zagubienie w ciemności, samotność i zagryzanie zębów. Ostatnio wraca do mnie taka wizja: stoję sama w mroku i wołam rodziców, ale zdaję sobie sprawę, że nie chcę, by przyszli, bo nie ufam tak do końca, że mnie nie skrzywdzą. Próbuję uruchomić supermoce, by się obronić przed zagrożeniem, które czai się w ciemności, lecz wiem, że to tylko dziecinna fantazja, bo żadnych supermocy nie posiadam. Nie potrafię walczyć, nie potrafię się obronić, nie wiem jak.

Przepełniona strachem stoję jak sparaliżowana i czekam, czekam.

 

It is not so funny anymore. I took today 5mg of Zyprexa, which in addition to antipsychotic influence also prevents manic symptoms. I have trouble sleeping, for two days (nights?) I could not fall sleep without a sleeping drug. At night, I am planning how to bring a call girl home quietly so that my husband will not know.

I’m afraid. That I will break again, fall apart, and at the same time hurt those whom I love; my husband will not bear the next few years spent rebuilding trust and hope.

Bipolar disease is a master in serving lies, twisting reality, dressing up. It can assure you that you are not worth living; that you are a burden, a freak, a waste; that you are as dangerous as a weapon of mass destruction. There are also days when it tells you that you can do everything, and your impulses and desires are crucial to your well-being; you are a goddess and the world is waiting for the snap of your fingers. This struggle between the two poles, trying to find peace and relief in any constructive way are very tiring; the whole system suggests unfortunate strategies for reducing tension, such as suicide or sex with a prostitute. The mixed states are really hard – the illness prompts both solutions. At the same time. Like today.

Mental illness is pain, being lost in the dark, loneliness and clenched teeth. Recently, such a vision comes back to me: I stand alone in the dark and I call my parents, but I realize that I do not want them to come, because I do not trust completely that they will not hurt me. I’m trying to use a superpower to defend myself against a threat that lurks in the dark, but I know it’s just a childish fantasy because I do not have any superpowers. I can not fight, I can not defend myself, I do not know how.

Filled with fear, I stand frozen and wait, wait.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.