znajdź to coś / find that something

(ENG.below) Osiemnaście dni bez symptomów psychotycznych. Idziemy na rekord! Dzięki ci, Risperdalu!

Leczenie psychiatryczne rzadko kiedy jest zerojedynkowe. Zwykle gdy coś ci pomaga – niesie ze sobą skutki uboczne. W przypadku Risperdala jest to chroniczne, głębokie zmęczenie. Nie mam siły biegać, a czterokilometrowy spacer kosztuje mnie tyle co półmaraton. Dużo czasu spędzam w łóżku. Jeśli wkrótce nie zacznę się więcej ruszać, będę tyć. A że nie mam zamiaru stać się ponownie okrągłą bułką z trzydziestokilową nadwagą, wynegocjowałam wczoraj obniżenie dawki o jedną trzecią. Mam nadzieję, że Risperdal wciąż będzie mnie chronić. Jeśli nie, będziemy myśleć co dalej.

Leczenie farmakologiczne chorób psychicznych odbywa się najczęściej metodą prób i błędów. Nie jest łatwo znaleźć lek, który nie utrudnia codziennego funkcjonowania. Za każdym razem stajemy więc przed dylematem. Zmęczona czy psychotyczna? Okrągła czy psychotyczna? Bóle mięśni czy psychoza? Wciąganie słodyczy czy objawy psychotyczne? Szczuplejsza, ale zwariowana? Brak libido czy depresja? Antypsychotyki i antydepresanty nie działają niestety tak prosto jak leki na ból głowy; zawsze mają dla ciebie jakiś bonusowy prezent. Mimo to, moim zdaniem są rozwiązaniem koniecznym. Bez leków osuwamy się w dziwaczność i odrealnienie, głęboki niepokój i depresyjną ciemność, a nasi bliscy żyją w ciągłym napięciu związanym z tym, co choroba zaserwuje danego dnia. Leki wprowadzają pewną – najczęściej niewygodną – stabilność.

W ten przedłużony weekend świąteczny prezentem od świata stała się piękna pogoda, dzięki której mogłam zanurzyć się w chłodnych akwenach, jeziorze i rzece. To żadne morsowanie, bo temperatura wody wynosi aktualnie 12 stopni. Uwielbiam przełamywać się i włazić do zimnego. Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale fakt, że nikt poza mną nie pływa daje mi potężnego kopa. To osiągnięcie, ten wysiłek woli, towarzysząca mu radość, śmiech i piski, poczucie kontroli i mocy działają na mnie bardzo wzmacniająco. Fakt, że mój mąż zanurza wyłącznie stopy i nie rozumie tej wątpliwej dla niego przyjemności, dodatkowo mnie motywuje. „A widzisz” – chciałabym mu powiedzieć. „Jest coś, w czym daję radę”. Ponieważ świat choroby skutecznie odbiera sprawczość i wpływ, zanurzanie się w zimnej wodzie na kilka minut, a nawet przepłynięcie kawałeczka jest jak odzyskiwanie fragmentu siebie, tego dobrego, dzielnego i odrobinę szalonego, ale nie w sposób chorobowy. „Zwariowałaś” – mówią bliscy. „Jezus maria” – dodają. A ja czuję w ciele nurt rzeki, która otacza mnie ze wszystkich stron aż po szyję, i szczerzę się owijając się w duży ręcznik. A potem wchodzę do wody jeszcze raz.

Jeśli chorujesz, znajdź dla siebie coś, co pozwala ci odzyskać wpływ. Coś tylko twojego, coś, z czego będziesz choć troszkę dumna. Zdrowe wariactwo, malutkie szaleństwo, które wywoła twoją radość i sprawi, że będziesz się chichrać przez następną godzinę. Nie musi to być duża rzecz. Wystarczy jeden kroczek w kierunku odebrania chorobie władzy absolutnej.

Powodzenia i wszystkiego dobrego!

Bodyguard is a bit puzzled / Zaskoczony ochroniarz

Eighteen days without psychotic symptoms. We’re hitting the record! Thank you, Risperdal!

Psychiatric treatment is rarely a zero-one solution. Usually when something helps you, it has side effects as well. For Risperdal this is a chronic, deep fatigue. I have no strength to to go jogginga anymore, and a four-kilometer walk costs me as much as a half-marathon. I spend a lot of time in bed. If I don’t start moving soon, I will get fat again. And since I don’t intend to become a round roll with thirty kilos overweight, I negotiated with my psychiatrist lowering the dose by a third yesterday. I hope Risperdal will still protect me. If not, we will think what to do next.

Farmacological treatment of mental diseases is most often done by trial and error. It is not easy to find a medicine that does not hinder everyday functioning. Every time we face a dilemma. Tired or psychotic? Round or psychotic? Muscle aches or psychosis? Sweets or psychotic symptoms? Slimmer but crazy? Lack of libido or depression? Antipsychotics and antidepressants are unfortunately not as simple as headache medications; they always have a bonus gift for you. Still, in my opinion they are a necessary solution. Without drugs, we slide into the bizarre and unreal world, deep anxiety and depressive darkness, and our loved ones live in constant tension associated with what the disease will serve on a given day. Drugs bring some – usually uncomfortable – stability.

In this extended weekend, beautiful weather became a gift from the world, thanks to which I could immerse myself in cool waters, lake and river. The water temperature is currently 12 degrees. I love practising my strong will and getting into the cold. I don’t know how to explain it, but the fact that nobody but me swims gives me a huge kick. This achievement, this effort of will, accompanying joy, laughter and giggle, a sense of control and power have a very strengthening effect on me. The fact that my husband only dips his feet and does not understand this doubtful pleasure, further motivates me. „See me!” – I would like to tell him. „There is something I can do”. Because the world of illness effectively deprives you of agency and influence, immersing in cold water for a few minutes, and even swimming for while is like regaining a fragment of yourself, this good, brave and a little crazy, but not in a disease-like manner. „You are crazy,” loved ones comment. „Holy Christ, aren’t you cold” – they add. And I feel the current of the river on my body, the current that surrounds me from all sides up to my neck, and I grin wrapping myself in a large towel. And then I go into the water again.

If you get sick, find something for yourself that allows you to regain influence. Something just yours, something you’ll be at least a little proud of. Healthy crazy, tiny madness that will cause you joy and make you giggle for the next hours. It doesn’t have to be a big thing. One step is enough to take away the absolute power of the disease.

Good luck and all the best!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.