kamyczki / pebbles

(ENG.below) Antydepresant zaczyna działać, choć w połączeniu z Lamotryginą daje mocne skutki uboczne – słabość, zmęczenie, senność. Nie ma takiego leku psychiatrycznego, który nie niósł by ze sobą jakichś konsekwencji. Na szczęście tym razem nie jest to przyrost masy ciała (na Zyprexie przytyłam kilka lat temu 30kg). Choć nie jestem teraz w stanie pójść na dłuższą wycieczkę, przynajmniej nie patrzę już w oczy próżni, a one nie patrzą na mnie. W głowie układają się plany i zadania do zrobienia, kolejne projekty, ale nie pędzą w niepokojący sposób, po prostu machają swoimi łapkami, dając o sobie znać.

Staram się robić codziennie po kilka razy ćwiczenia oddechowe, które sprawiają, że zaczynam czuć się w swoim ciele jak w domu. Zauważyłam, że takie „lądowanie” we własnej fizyczności bardzo mnie uspokaja. Tak, jakbym zaczynała czuć własne granice, zamiast zlewać się z otoczeniem, z własnymi myślami i ocenami, gadającym wciąż umysłem. Bla bla bla – na chwilę stop.

Wczoraj pływałam w rzece, i było to również bardzo medytacyjne doświadczenie. Nigdy nie miałam serca do opisów przyrody, ale może spróbuję:

Zimna, przejrzysta woda w kolorze szmaragdowym.

Kamienie na dnie są jak masaż stóp, muszę wchodzić powoli.

Słyszę tylko delikatny dźwięk liści, spadających do wody. Lądują tuż obok mnie – pływam pośród liści, wystawiając twarz do słońca.

Kładę się na plecach, w uszach słyszę łagodny szum prądu rzeki, przesuwający najmniejsze kamyczki po dnie.

Patrzę w górę i widzę głowy drzew, niektóre już w połowie łyse, inne jeszcze trochę zielone. Gdy powiewa wiatr, liście lecą w moim kierunku.

Wychodzę z wody i czuję zapach ogniska, słyszę jego trzeszczącą melodię. Przyda mi się jego ciepło. Nad ogniskiem gotuje się woda na herbatę.

Pies wygrzewa się w słońcu, mokra sierść, bo wszedł za mną do wody, chociaż bardzo tego nie lubi.

Spokój.

The antidepressant starts to work, although in combination with Lamotrigine it gives strong side effects – weakness, fatigue, drowsiness. There is no psychiatric drug that would not have any consequences. Fortunately, this time it is not a weight gain (on Zyprex I gained 30 kg a few years ago). Even though I am now unable to go on a longer trip, at least I don’t look into the eyes of the void anymore, and they don’t look at me. Plans and tasks to be done, subsequent projects get arranged in my head, but they do not rush in a disturbing way, they just wave their little hands, making themselves known.

I try to do some breathing exercises every day that make me feel at home in my body. I noticed that such a „landing” in my own physicality calms me down a lot. It is as if I am beginning to feel my own boundaries, instead of merging with the environment, with my own thoughts and judgments, the still talking mind. Blah blah blah – stop for a moment.

Yesterday I was swimming in the river and it was also a very meditative experience. I have never had a heart for nature descriptions, but maybe I’ll try:

Cold, clear water emerald in color.

The stones on the bottom feel like a foot massage, I have to go in slowly.

All I can hear is the soft sound of leaves falling into the water. They land right next to me – I swim among the leaves, my face exposed to the sun.

I lie on my back, in my ears I can hear the gentle hum of the river current, moving the smallest pebbles along the bottom.

I look up and see the heads of the trees, some half bald, others a little green. When the wind blows, leaves fly towards me.

I get out of the water and smell the fire, hear its crackling melody. I need its warmth. Water for tea is boiling over the fire.

The dog is basking in the sun, his fur is wet because he followed me into the water, although he does not like it very much.

Peace.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.